beautiful skin

poniedziałek, października 14, 2013

Witam was kochani ;)
Notka miała być najpóźniej wczoraj, ale na fejsie już napisałam dlaczego na weekend nie było i tylko przypomnę ale mało szczegółowo.
1. Brak czasu, bo spanie do późna, albo wylegiwanie się w łóżku ( tak jestem z deka leniuszkiem)
2. Zmęczenie, ale to już nie ważne dlaczego ^^
No i jeszcze jeden komunikat. Usuwam photobloga. Dużo osób mnie namawiało, żebym założyła i w końcu się przemogłam, ale niestety trzeba to zakończyć, bo wybuchły pewne komplikacje i konflikty, ale też dlatego że za bardzo nie mam kiedy go prowadzić i moje notki były takie w sumie bezsensu, lanie wody o niczym xD z resztą widać jak mam "dużo czasu" na prowadzenia mojego małego świata otaku ^^ .

No to wszystko jeśli o sprawy techniczne i inne zbędne w sumie rzeczy xdd teraz temat notki ;)
Dzisiaj zajmiemy się japońskimi metodami dbania o cerę, skórę. Wiem, że podobny temat był już na poprzednim blogu ( kto czytał mojego poprzedniego bloga wie) ale troszkę ta notka będzie się różnić, a głównie tym, że wtedy pisałam konkretnie o zdrowym trybie życia, jak to się dzieje, że Japonki mają taką wręcz idealną cerę, są szczupłe i zdrowe, a teraz skupimy się konkretnie na twarzy ;)



No więc tak, pewnie wiele was, szczególnie dziewczyn, kobiet ciekawi jak Japonki, w sumie nie tylko one, ale też większość Azjatek. Więc oto kilka wskazówek, porad, trików ( już sama nie wiem jak to nazwać).

Osobiście staram się praktykować te sposoby, ale niestety u nas jest troszkę trudniej, ponieważ na Azjatycką gładką cerę wpływają też inne czynniki, a głównie chodzi o geny. Dlatego ciężko jest mi dbać o perfekcyjnie gładką cerę tym bardziej, że nie wszystkie kosmetyki można kupić i w sumie to też może być powód. Receptura kosmetyków może być różna. Dobrze dość już gadaniny nie na temat.
Zaczynamy!

Ochrona przed słońcem. Kremy z filtrem.
Ochrona przed promieniami UV jest najważniejsza jeśli już mowa o gładkiej cerze i to nie chodzi już tylko o stosowanie kremów z filtrem latem i to tylko jak się jedzie nad wodę. Chrońmy się przed słońcem cały rok. W końcu nie tylko latem ono świecie, a zimą jest bliżej ziemi i dlatego jest bardziej niebezpieczne, chociaż wcale się tak nie wydaje, bo na dworze jest zimno. Niestety jak już wspomniałam w u nas nie kupi się wszystkich kosmetyków. Maksymalny, dostępny filtr to 50+ ( i taki tylko posiadam) gdzie w Japonii spokojnie można kupić większy. Jest to także związane z upodobaniem Japończyków którzy preferują bardzo jasną cerę ( w Polsce wręcz przeciwnie, dziewczyny zabijają się o to żeby mieć opalone ciało, jak dla mnie nawet to nie jest ładne, ale to tylko moja opinia ;). )  No więc dlatego na kremie z filtrem się nie kończy, dochodzą jeszcze do tego specjalne parasolki.

Masaż twarzy i szyi.
Nakładanie kremów nie powinno kończyć się wklepaniem kremu w skórę kilkoma prostymi ruchami. W Japonii liftinguje się skórę twarzy i szyi za pomocą masażu, który wykonuje się podczas każdej wieczornej aplikacji kremu. ( Stosuję tę metodę, ale nie zawsze w sumie mi się chce ;p z resztą zobaczcie sami, że to nie jest takie proste jak myślicie.)


Demakijaż.

Złota zasada ! nigdy nie kładź się spać z makijażem ( ani razu nie złamałam tej zasady, nie ważne jak bardzo jest się zmęczonym, makijaż trzeba zmyć). U nas demakijaż polega na zmyciu makijażu zwykłym żelem do mycia twarzy lub specjalnym mleczkiem do demakijażu. U Japonek jest to proces składający się z kilku czynności.
Na początek owszem zmycie makijażu tak zwaną metodą na sucho ( żele, olejki, mleczka itp.) Potem dokładne umycie twarzy żelem z wodą, a na koniec tonizacja twarzy.

Krem.

Jest to w sumie ostatni krok. U nas panuje dziwny mit, że kremy przeciwzmarszczkowe  tak na prawdę przyspieszają proces starzenia, bo niby skóra się przyzwyczaja. Obecnie są dwie takie jakby tezy co do cery osobiście jestem zwolenniczką tej, że cera jest troszkę jak gąbka, która wchłania tylko te składniki, które są jej potrzebne i biorąc pod uwagę nazwę " krem przeciwzmarszczkowy" jest to krem który zapobiega pojawianiu się zmarszczek, a nie likwiduje ich ( według mnie kremy przeciwzmarszczkowe powinno się stosować w młodym wieku tak od 15-16 lat, można nawet i wcześniej ale od tego czasu według mnie najlepiej ) I w sumie w Japonii i ogólnie w Azjii już nastolatki stosują takie kremy.









To tyle na dzisiaj ;) mam nadzieję że notka jest dość ciekawa. Czekam na komentarze i także na moim blogu pod notką macie takie " kwadraciki" oceniające stopień notki ( ciekawy, zabawny i takie tam pierdółki) czekam na szczere opinie na ten temat i może jakieś macie pomysły na kolejne notki ?
Pozdrawiam czytelników ;*

Oyasumi ^^








You Might Also Like

0 komentarze