Day 6

sobota, listopada 09, 2013

Oi ^w^
Dzisiaj mamy już dzień szósty, czyli przed ostatni. Jutrzejsza notka będzie ostatnia z tej serii ;) 
No to zaczynamy .


Sobota ;) 
Dzisiaj sobie mogłam pospać ( i te moje krawe sny xd) no ale i tak obudiłam się o 7.00 i chwilę potem dostałam sms od mojego koteczka ;* Popisalismy troszkę, ale on musiał lecieć do pracy, a ja dalej leżałam w łóżku. Leżałam tak jakoś do 9.00 ( czy może raczej do 8.40) wstałam i poszłam zrobić sobie na śniadanie miseczkę moich czekoladowych musli. Zjadłam je i troszkę posiedziałam przed telewizorem z moim oto-san oglądając telewizję, ale stweirdziłam, że nie ma sensu marnować dnia i stwierdziłam, że warto wybrać się na zakupy. Od razu ruszyłam do pokoju budzić moją siostrę co zajęło mi trochę czasu, bo to coś nie chciało wstać ;p Po jakimś czasie udało mi się namówić na wypad na miasto i poszłam do łazienki, umyłam ząbki, mordkę, nałożyłam oczywiście mój cudowny kremik, ubrałam się i wysmarowałam łapki moim cudnym arbuzowym kremem ;) No, a potem makijarz jak zwykle.
No i potem oczywiście prostowanie i układanie włosów. 
No i szybki spacerek z psem, bo dzisiaj sklepy tylko do 14.00 xd no i jakoś po 10.30 z siostrą wyszłyśmy z domku. 

No i takie szwędanie po mieście.
Kupiło się pare rzeczy ( dodam fotki, które zrobiłam już w domku po zakupach, tylko sorry za jakość i kolor bo to zdjęcia z telefonu i przy świetle z lampki) 
No więc, kupiłam sztuczne rzęsy ( kiedyś miałam, ale przestałam nosić i wyrzuciłam, ale stwierdziłam, że kupię nowe, po dwuch latach przerwy w noszeniu) no i jeszcze kupiłam lakier do paznakci, w takim kawaii kolorze ;) 
No i kupiłam jeszcze taki niby sweterek, niby bluzę, ciężko mi określić co to dokadnie, ale w każdym razie jest ciepłe i chyba moja Kinia ma podobną, ale chyba się nie pogniewa hehe
I do tego jeszcze spodnie w kolorze habrowym, ale na fotce nie wychodzi kolor przez to światło, a w sumie są to zwykłe spodnie, więc nie ma sensu wstawiać zdjęcia ;)
Po tej jak że troszke męczocej wyprawie po sklepach postanowiłyśmy odpocząć troszkę u oba- san ;) 
Oczywiście herbatka, ciasteczka i też niespodzianka.
Moja oba san dała mi portwel i torebkę ( mój portwel był w opłakanym stanie dlatego nowy się przyda) 
No fakt może torebka nie do końca w moim stylu bo jest w jasnych kolorach, ale można poeksperymentować z kolorami, bo do czerni pasuje wszystko ( fotka nie zbyt uwydatnia kolory przez to światło, ale coś tam widać) 
Potwel jest czerwony, a torebka ciemno różowa w paski jak widać ;) 
tylko ten róż nie wyszedł. 

No i po tem jakoś dotarłyśmy z siostrą do domu. Zjadłyśmy obiad i wgl troszkę odpoczełam i za chwilę odstaję sms od Sayuu no i musiałam iść na dwór ;p 

No troszkę było zimno, ale nic nas nie powstrzymało przed siedzeniem na ławce i oglądaniem anime na telefonie " Kill a kill" było ciekawie hehe. 
Jakoś po 17.00 wróciłam do domu, zjedłam kolację i zabrałam się do pisania notki. 
Zaraz polecę się kąpać, bo dzisiaj sobota czyli kolejny dzień w tygodniu na tak zwane "spa". W sumie różnicy nie ma od tego co w środę tylko dzisiaj mam zamiar jakiś nowy krem wypróbować bo mam mase próbek i trzeba to jakoś wykorzystać hehe. 



No a po tem planuję sobie zrobić maraton i obejrzeć anime, albo jakiś film, bo kurcze wczoraj  mi się nie udało, za bardzo zmęczona byłam. 

Jutro mam nadzieję, że będzie ładna pogoda i uda mi się zobaczyć z moim skarbem <3 

No i to chyba tyle na dzisiaj, do jutra ;) 
Gorzej jak nie będę miała siły jutro zrobić notki, postaram się napisać coś rano, żeby potem nie robić wszystkiwego byle jak z powodu zmęczenia czy coś, chyba że mi się nie uda. 


You Might Also Like

0 komentarze