rekolekcje xdd - dzień trzeci ;p

środa, marca 12, 2014


Witam kochani ;)
Dzisiaj ostatni dzień z takich luźniejszych i jak na razie ostatnia notka tylko o mnie ;p może kiedyś będzie ich więcej, ale to się jeszcze zobaczy.
Więc dzisiaj ostatni dzień rekolekcji i jutro niestety w szkole będą normalne lekcje, ale i tak został tylko czwartek i piątek. Następna notka może pojawi się w sobote, a najpóźniej w poniedziałek ... mam przynajmniej taką nadzieję.

A więc zaczynam ;) 

Dzisiaj wtsałam w miarę o normalnej porze, czyli tak jak przeważnie wstję do szkoły. Tylko dlatego, że właśnie o 6.30 napisała do mnie koleżanka z klasy czy wezmę jej książkę do planowania produkcji i dystrybucji, a po chwili dostałam od sms od mojego kochanie <3 jak to zawsze z rana bywa ;).
Oprócz tego, że musiałam iść do szkoły, tylko po to, żeby znowu siedzieć od 8.00 do 10.00 w szkole i czekać na panią od polskiego, żeby poprawić sprawdzian. Niechętnie wyczołgałam się z łóżka i ryszyłam do łazienki. Oczywiście myjąc ząbki, buźkę i ubierając się trzeba było pisać ze skarbkiem <3 taki już mamy poranny rytuał xdd No więc potem był czas na karmienie rybek, a po tym makijaż i prostowanie włosów. 
Podczas męczenia się ze swoją buźką i włoskami wypiłam kubeczek ciepłej zielonej herbatki no i przy okazji wzięłam moje witaminki =^^=
Jakoś 0 7.30 byłam już gotowa do wyjścia, ubrałam się i wyszłam do szkoły ;3 na dworze było ciepło więc trasa była dość przyjemna, oprócz tego, że słońce mnie raziło w oczka xdd 
Już nie wliczając tego, że ludzie nie mogą przejść obok mnie obojętnie tylko wgapiać się jak bym była z innej planety. Przywykłam już do tego, więc przeszkadzało mi tylko słońce ;p 
Dotarłam do szkoły na ostatnią chwilę no i aczęło się nudzenie. Jak zwykle nie było nas w gabinecie zbyt wielu, a z dziewczyn byłam tylko ja i ta moja koleżanka, nie wliczając nauczycielki ;p
Zabrałam się za czytanie lektury, żeby nie marnować czasu i potem mieć mniej do roboty w domu. Lektura już na piątek, a ja nawet w połowie nie jestem >.< dobrze, że nie jest to gruba książka, ale jedyną wadą jest to, że za bardzo nie wiem o co tam chodzi, a czytałam wiele książek ciężkich do zrozumienia jak np. " Hamlet" 
No cóż jednak trzeba to przeczytać. 
Jakoś doczekałam się 10.00, ale pani od polskiego nigdzie nie było. Postanowiłyśmy obie przejść się po mieście i wrócić do szkoły za jakiś czas, bo może coś w kościele się przedłużyło. 
Przy okazji udało mi się coś zjeść ( moje pierwsze śniadanie 7 days ;p). 
Po powrocie do szkoły jej nie było nadal. Dobrze, że spotkałysmy dziewczynę z klasy, której jest wychowawczynią i ona do niej zadzwoniła. Okazało sie, że mieli jakieś spotkanie w kościele na zakończenie rekolekcji i w szkołe będzie dopiero po 11.30, ale niestety moja koleżanka miała autobus, a mnie nie chciało się tyle czekać. Dogadałysmy się z nią, że przyjdziemy we wtorek po lekcjach. No to tyle dobrze.
Poszwędałyśmy się trochę po mieście i wróciłam do domu. 
Kiedy przyszłam, rzuciłam tylko torbę i wyszłam z psem. 

Po spacerze, usłyszałam ze swojego pokoju ćwierkanie x.x otowrzyłam drzwi a tam na parapecie pod koszykiem siedziały dwa wróble xdd to było dziwne, więc od razu zadzwoniłam do oto-san i się zapytałam o co chodzi. 
Okazało się, że oto-san znalazł je w łazience. Wleciały jakoś przez wentylację czy coś. 
Nakarmiłam je i troszkę się nim poprzyglądałam ;p 
Kiedy moja imoto-chan wróciła ze szkoły wypuściłyśmy je. 

Potem czas na odpoczynek. Oglądałam sobie telewizję i z nudów robiłam sobie zdjęcia. Nie wiem po czym jestem zmęczona, ale po prostu zasypiam...

Potem pouczyłam się troszkę słówek na angielski zawodowy no, a teraz piszę dla was notkę xd 
Zaraz może obejrzę anime. Zostały mi 3 odcinki do końca no.6 ;3 

Po obejrzeniu, może przeczytam jeszcze parę stron i idę się kąpać, a potem od razu lulać, bo już mi się oczka zamykają ;3 Gdyby nie to, że oka- san zajęła mi łazienkę to od razu bym się wykąpała i poszła spać, ale cóż...

Żegnam się już z wami. 
Następna notka będzie już tematyczna, więc myślę, że nie będziecie się nudzić ;3 

Bye Bye ;3








You Might Also Like

0 komentarze