W glanach przez Kraków xd

piątek, lipca 25, 2014

Konbanwa ^^

Witam was po dość sporej przerwie i od razu mówię, że w okresie wakacyjnym ciężko o regularność wpisów, więc mam nadzieję, że rozumiecie ;)

Dzisiejsza notka będzie bardzo rozbudowana przynajmniej według mnie, ponieważ będzie zaiwerać wszystkie moje zakupy i inne rzeczy związane z moim wyjazdem do Krakowa i wycieczkami po Krakowskich ulicach ;3

W Krakowie byłam od 14.07 - 18.07
Notka jest troszeczkę w późniejszym terminie ponieważ jakoś nie miałam głowy do pisania i zawsze znalazło się miliony innych zajęć, ale już dość owijania w bawełnę, przejdźmy do moich zdobyczy z wyjazdu. Od razu was przeproszę za to jeżeli zdaży się tutaj jakiś bałagan, ale jest tego dość sporo i nie mam pojęcia od czego zacząć >.< '

Może zacznę od rzecz najbardziej istotne dla wszystkich otaku <3

 
Na początek jak już wspomniałam zdobycze najważniejsze dla każdego otaku, czyli MANGI  !
Oczywiście Kraków jest o tyle wspaniałym miastem, że tam można bez problemu znaleźć Mangi w empiku i jeszcze mają magazyny dla otaku, które też widać na tym zdjęciu.

① magazyn "Otaku"
② magazyn "Arigato"
③ pierwszy tom "shingeki no kyojin", czy jak kto woli "Attac on Titan"
④ pierwszy tom "Deadman Wonderland"
⑤ "Egzorcyzmy Marii" - nie znam japońskiej wersji tytułu i pierwszy raz spotkałam się z tą mangą nawet o niej nie słyszałam, ale jak zobaczyłam ją na półce to stwierdziłam, że muszę ją mieć xd

Niestety nie zdam wam recenzji bo jeszcze nie miałam okazji tego przeczytać jak na razie leżą na półce i się kurzą, a do tego jeszcze muszą czekać na swoją kolej, bo mam jeszcze kilka mnag, które kupiłam wcześniej ;3

  

Kolejnymi zakupami, które mogą się spodobać Otaku to azjatyckie przekąski. W sklepie z Azjatycką żywnością chyba byłam najdłużej, bo u mnie w mieście tego nie ma, a przed wyjzadem właśnie słyszałam, że taki sklep w Krakowie jest, a przy okazji już na miejscu doszły mnie słuchy że bliżej mam do Wrocławia i tam też takowy sklep się znajduje ;3
No mniejsza o to.
Na zdjęciu jest napój Arizona o smaku zielonej herbaty z miodem ( bardzo pyszny, troszkę smakuje jak lipton, ale bardzo dobrze jest tutaj wyczuwalny miód co powoduje, że napój jest słodszy) oczywiście to nie pochodzi z Japonii, ale jest tam bardzo popularne ^^
Heh zabawna historia bo najpierw na spróbowanie kupiłam to w puszcze bo nie wiedziałam jak to będzie smakować, ale po wypiciu zawartości puszki od razu pobiegłam po butelkę <3 

  

Lody Mochi ;3
① Mochi o smaku czekoladowym - to mnie zaskoczyło bo kuleczka na zewnątrz ma kolor siwy i gdyby nie wypisane smaki na opakowaniu to dopuki bym nie spróbowała to bym nawet nie wpadła na to, że to czekolada, smakowało jak kakao ;3
② Mochi o smaku czarnego sezamu - to mi najbardziej smakowało, było bardzo słodkie no i w sumie dużej różnicy między smakiem czarnego, a białego sezamu nie ma ^^
③ Mochi o smaku mango - dobre 
④ Mochi o smaku waniliowym - smakowało jak waniliowy byduń, za którym jakoś zbytnio nie przepadam (wgl nie przepadam za budyniem) ale to mi smakowało
⑤ Mochi o smaku zielonej herbaty - bleee niby uwielbiam zieloną cherbatę, ale lody o tym smaku mi nie smakują, wręcz jak dla mnie są ochydne, a wiele osób sobie zachwala słodycze o smaku zielonej herbaty ;p
⑥ Mochi o smaku truskawkowym- też dobry w sumie zmakowało jak normalne truskawkowe lody .

Ramen i Kimchi - oczywiście z torebki to nie to samo co natralne, świerzo przygotowane, ale czemu by nie spróbować i takiej wersji.
①Ramen - w smaku dobre, ale zapach nie jest zbyt przyjemny kojarzył mi się ze spaloną kawą i zalatywało jeszcze rybą, ale w smaku świetne.
②Kimchi - wersja z Tajlandii, dobre, ale bardzo ostre ^^ 


Miałam też okazję spróbować Koreańskiego ramen przygotowanego przez Koreańczyka i na świerzo, było smaczne, ale i tak myślałam, że będzie lepsze. Też było ostre i po połowie miseczki miałam już pełny brzuszek ;3 i kto by pomyślał, że po małej miseczce zupy można być najedzonym po brzegi ;) 

  

Kasugai Japońskie żelki o smaku melona <3 po prostu najlepsze żelki jakie jadłam w życiu ;3 są bardzo delikatne, nie to co żelki z haribo, które są twarde w porównaniu do tych. Każda żelka jest pakowana osobno i są w kształcie serduszek <3

Teraz już przjedziemy bardziej do ubrań i dodatków ;3


Kolczyki ^^ 





Pierścionki  ;p

Zarówno kolczyki jak i pierścionki są ze sklepu Terranowa w galerii Krakowskiej 

Koczulka z firmy yfl

  


Kamizelka też ze sklepu Terranowa ;3 

A teraz czes na dwie drobne pamiątki, które są najbardziej związane z Krakowem <3 a że Kraków jest powiązany z legendą o smoku wawelskim, a ja kocham smoki to już wiadomo co się kroi ;p


Maskotka smoka ;3 taki uroczy, że chciałam go zabrać do domu no i zabrałam ^^ 

  

No i figurka smoka <3 bardzo mi się podoba i teraz dumnie stoi u mnie na biurku ;3

Tym akcentem zakończę dzisiejszą notkę i raczej już niedługo pojawi się następny post, bo zbliża się koniec miesiąca, koniec lipca, a wspominałam, że mam zamiar co miesiąc robić notki o tematyce " ulubieńcy miesiąca..." no i już niedługo powinna pojawić się pierwsza notka z tej serii na moim blogu ^w^

Bye bye ~ 

You Might Also Like

0 komentarze