Ulubieńcy października 2014 ;3

niedziela, listopada 09, 2014

Witam ;3

Dzisiaj przyszedł czas na ulubieńców października ;) wiem że już minął pierwszy tydzień listopada, a ja tutaj z październikiem wyskakuję, ale niestety wcześniej nie miałam kiedy zrobić notki, za co bardzo przepraszam. Zauważyłam, że prawie w każdym poście was przepraszam, ale no cóż tak wychodzi xd 

Pierwszym ulubieńcem października została maseczka do twarzy z firmy Synergen.
Jest to maseczka przeciwtrądzikowa. Natestowałam się wielu kosmetyków, które wspomagają walkę z trądzikiem i rzadko, który było skuteczny chociaż w małym stopniu, a tutaj proszę bardzo maseczka za niecałe 2 złote z rossmana. Może nie działa w 100 procentach perfekcyjnie ale z biegiem czasu widać poprawę, już po pierwszym zastosowaniu skura jest gładsza w dotyku. Na zdjęciu jest tak jakby jeden zestaw, który składa się z dwóch saszetek. W instrukcji pisze żeby jedna saszetka powinna być na jeden raze, ale mi osobiście jedna wystarczy na dwa razy, czyli za te 2 złote mogę 4 razy zaaplikować maseczkę i to wystarczy. Robię soibe taki zabieg co drugi dzień. Jak dla mnie jest ok ;D 

Pianka koloryzująca Venita Trendy mousse color.
Ja kupiłam tę piankę tylko po to żeby zafarbować sobie włosy do kostiumu na Halloween i nie spodziewałam się takiego efektu. Fakt faktem miały włosy być niebieskie, a na moich wyszedł kolor bardziej wchodzący w zielony, ale i tak świetnie. Jestem zadowolona z efektu na włosach kolor mi się trzyma już drugi tydzień, powoli blaknie, a że myję głowę codziennie to tak przewiduję że za kilka dni powinno się zmyć całkiem. Jestem pozytywnie zaszokowana tym, że kolor wgl się trzymał, bo jeśli chodzi o produkty koloryzacji półtrwałej to zazwyczaj po jednym, dwuch myciach po kolorze nie było ani śladu, a tu porszę niedługo będzie ponad dwa tygodnie. Teraz kolor już jest słaby i z pomiędzy zielonkawych kosmyków widać mój naturalny kolor, ale nadal jest ciekawie ;3 

Kolejnym ulbieńcem jest krem na dzień z Rival de Loop.
Kosmetyk nie należy do drogich i bardzo drogich, ale czy to ważne. Jak dla mnie liczy się efekt i po co wydać grube pieniądze jak coś podobnego można mieć w mniejszej cenie, efekt taki sam. Po co mam kupować drogie kosmetyki skoro te tanie działają i za bardzo nie wyszczuplają mojego portfela, a tym bardziej że ja używam wielu kosmetyków i dla mnie było by to nie opłacalne wydać 50 zł na sam krem skoro mogę wydać 10 i dokupić np. odrzywkę do włosów i dodatkowo np. krem do rąk. Trzeba troszkę pomyśleć, a tańsze wcale nie oznacza gorsze ;3 Krem jest dość dobry jak na swoją cenę, jedynie co mi się w nim nie podoba to zapach i jak przyjdzie mi do kolejnego zakupu kremu nawilżającego na dzień to napewno poszukam czegoś innego. Po prostu nie znalazłam jeszcze swojego kremowego ideau, ale jak na ten miesiąc krem się sprawdził ^^ więc tutaj jest ten plus że jak za taką cenę jest świetny tylko żeby jeszcze miał inny zapach to bym przy nim została, ale zapach mnie jakoś nie do końca przekonuje.


Krem przeciwzmarszczkowy na dzień i noc Gracja.

Już pisałam dlaczego w tak "młodym" wieku urzywam kremów przeciwzmarszczkowych i nie chce mi się tego powtarzać, więc jak ktoś nadal nie wie, albo od niedawna czyta mojego bloga to niech pyta w komntarzu lub gdzie kolwiek indziej, na facebooku, na asku obojętne ;p 

Tak jak w przypadku kremu na dzień, krema się sprawdza, ale stwierdzam, że to jeszcze nie to, nawet nie wiem czemu bo zapach jest przyjemny i to nie jest powód mojej decyzji jak w poprzedniku, ale po prostu nadal nie przynosi on efektu w 100 procentach, jednak w jak na razie jestem na duże TAK jeśli chodzi o ten produkt. Nadal będę poszukiwać czegoś innego, aczkolwiek jeśli nic innego nie znajdę to wrócę do tego kremu ;3

Ostatnim kosmetycznym ulubieńcem jest żel oczyszczający z firmy Garnier.
Tutaj jestem zadowolona właśnie na 100 % więc raczej zostanę przy tym kosmetyku, ewentualnie będę go stosować z pianką oczyszczającą Nivea, którą przedstawiałam w któryś ulubieńcach z poprzednich miesięcy. Jest to żel z niewielkimi drobinkami, czyli przpomina łagodny peeling i pomimo że stosuję już jeden peeling to jest dobre uzupełnienie no i można go codziennie stosować do oczyszczania, mycia twarzy. Naprawdę polecam, szczególnie tym osobą co mają problem z wągrami lub innymi tego typu niedoskonałościami. Nie przeszkadza to przy stosowaniu na cerę trądzikową, wręcz przeciwnie ^^ 


Tym razem ulubionym anime i ulubioną mangą jest ta sama seria, czyli Deadman Wonderland. Oglądałam jak i czytam. Jest to naprawdę niesamowite. W sumie jak na moje oko anime nie wiele różni się od mangi, jak zawsze są jakieś różnice, ale nie wielkie i fabuła jest bardzo ciekawa ;3 jedynie na czym się zawiodłam to postacie, co niektóre nie bardzo mi się podobają i wyobrażałam je sobie inaczej, np głowny bohater Ganta nie bardzo mi się podoba i w mojej wyobraźni wygląda inaczej, ale jednak po jakimś czasie się przyzwyczaiłam ^^ to też wam bardzo polecam.

Ulubieniec muzyczny października to BTS -War of Hormone .
Piosenkę polubiłam od kąd wyszedł ich album czyli jakoś w sierpniu, ale w październiku wyszedł do tego teledysk i jak dla mnie po prostu cudowne ;3 świetna piosenka i do tego ten klimatyczny teledysk <3 ogromny szacun dla chłopaków z BTS ;*

Na dzisiaj to tyle, jeśli macie jakieś pytania to piszcie w komentarzach ewentualnie na asku 

You Might Also Like

0 komentarze