Ulubieńcy listopada 2014 ;3

sobota, grudnia 06, 2014

Konbanwa minna ^^

Jak można się domyśleć pora na ulubieńców listopada. Dzisiaj mamy już 6 grudnia, ale na ulubieńców nigdy nie jest za późno. Dzsiaj są mikołajki, osobiście nie obchodzę ich w jakiś szczególny sposób, w Japonii też ten dzień nie jest celebrowany, ale po mimo to życzę Wam udanych mikołajek, dużo prezentów i słodyczy ;*

W tym miesiącu ulubieńców nie będzie zbyt dużo, ale w grudniu na pewno będzie ich dużo więcej, ponieważ ostatnio byłam na zakupach i to takich dużych zakupach no i jak można wywnioskować kupiłam bardzo dużo kosmetyków i innych rzeczy, ale teraz nie o tym, przejdźmy do ulubieńców listopada 2014 ;)


 
Pierwszym ulubieńcem i zdecydowanie najlepszym w listopadzie jest krem matujący na dzień z firmy Synerga. Ostatnio pokazywałam wam maseczki z tej samej firmy i serii. Krem nie jest drogi, ale jest świetny, nie mam do czego się przyczepić, pachnie przyjemnie, efekt jest idealny no i dodatkowo nawilża cerę, jest także bardzo wydajny ;) bardzo polecam to osobom, które mają tendemcje do świecenia się cery, czyli do cery tłustej, ale nie tylko. Moja cera nie była jakoś bardzo tłusta, ale np. jak jestem w szkole 8 godzin tak średnio to często było tak że dwa razy w ciągu tych 8 godzin musiałam korzystać z bibułek matujących, albo nakładać kolejną warstwę pudru, od kąd stosuję ten krem nie poprawiam makijażu w szkole, może czasami lekko przypruszem na nowo pudrem, ale bardzo rzadko mi się to zdaża, więc stwierdzam, że produkt działa, no i zawiera w sobie masło shea co bardzo dobrze odrzywia i nawilża skórę.

Kolejny ulubieniec też mnie pozytywnie zaskoczył. Są to witaminy Vitotal dla kobiet. Troszkę do kupna tego podkusiła mnie reklama w telewizji, więc poszłam do apteki i postanowiłam wypróbować, czy naprawdę te witaminy są dobre, ponieważ już od dłuższego czasu szukam odpowiednich witamin szczególnie teraz w okresie jesienno-zimowym. Jedynie co to nie podoba mi się cena, ale powiem tak, na początku jak mi panie w aptece powiedziała cenę to się bardzo zdziwiłam i pomyslałam, że nie jest to tyle warte, bo 21 zł jak na zwykłe witaminy to dość sporo, jednak teraz kiedy wiem, że działają i to bardzo dobrze to ta kwota wydaje mi się w sumie odpowiednia ;) Jak na razie zaobserwowałam taką zmianę jak dpdanie energii. Jeszcze do niedawna ciągle byłam zmęczona i jedyne o czym mażyłam to powrót do ciepłego łóżka, nie mogłam wysiedzieć w szkole nawet jak miałam tylko 6 lekcji, a od momentu zażywania tych tabletek nie mam problemu ze wstaniem o 6.00 rano do szkoły i mam energię na cały dzień, wiadome że człowiek z biegiem czasu się męczy i czasem też chce mi się spać, ale napewno nie tak jak wcześniej, więc zaobserwowałam porawę i na pewno nie odstapię od tych witaminek. 


Pędzelek Donegal. Kupiłam go już dawno może z rok temu, jednak stwierdziłam, że nie podpasował mi i leżał w kosmetyczce i później kupiłam inny pędzelek, żeby nakładać puder jednak ten drugi pędzelek już jest trochę zużyty, ponieważ nawet nie da się go domyć ciągle jakieś drobinki pudru są między włoskami i ciężko je wydostać, tamten pędzelek jest mały więc noszę go teraz tylko do szkoły bo mieści się do mojej podręcznej kosmetyczki, a ten pędzelek używam w domu do nakładania pudru, jednak niestety ma on jedną wadę, gubi włoski i czasami zostają one na mojej twrzy, a wiadomo że do fluidu i innych kosmetyków wilgotnych jeśli mogę tak to określić to si przykleja i ciężko się pozbyc, jednak wybaczam mu to, ponieważ fajnie rozprowadza puder ^^

Korektor w kredce firmy Secret. Wypróbowałam już dwa rodzaje korektorów ( w płynie i sztywcie) ten jest trzeci i jest to korektor w kredce. Został moim ulubieńcem ponieważ z dotej pory przetestowanych jest najlepszy. Dobrze zakrywa niedoskonałości i długo zostaje na skórze, poprzednie znikały z cera jak tylko przejechałam pędzelkiem z pudrem, ten nawet po tym trzyma się na twarzy i dopasowuje się do koloru twarzy, nie widać różnicy w kolorystyczności, więc nie muszę później popraiwać kilka razy żeby był efekt.

Kredka do oczu z Sensique. Jest to dobra obcja ponieważ ja nie używam innych kredek tylko czarny i biały, więc nie musiałam wydawać pieniędzy na dwie kredki osobno tylko na jedną która jest z jednej strony czarna, a z drugiej biała. Jedyny minus tego jest taki że kredka na dłużej starczy ponieważ to tak jak byśmy wzięli zwykła kredkę i przedzielili na pół więc pod względem wielkości i długości stosowania opłacało by mi się kupić dwie kredki osobno, ale cenowo bardziej opłacało się wziąć to, gdyż to kosztuje tyle co jedna kredka w jednym kolorze, a tutaj mam dwa kolory, proste, tym bardziej że do mojego makijażu nie używam dużo kredki, więcej eyelinera, więc jak dla mnie taka opcja jest ok ^^


 

Ulubiona manga listopada to Shingeki no Kyojin ( Attac on Titan) o by tutsj wiele pisać, oglądałam anime i byłam zachwycona i stwierdzam że różnic dużo nie ma między mangą, a anime, ta manga tylko się różni od innych mang ponieważ jest wieksza od przeciętnej mangi no droższa, nie wiem czy sprawia to wielkość mangi, ale głownie mangi są po około 20 zł od tomu, a ta jest po 25 zł od tomu. 
Nie wiem co jeszcze pisać na ten temat, po prostu uwielbiam tą mangę i anime. 

Niestety nie mam w listopadzie ulubionego anime, ale napewno mam ulubioną piosenkę, troszkę odbiega od mojego stylu jak większość ulubienic miesiąców, ale po prostu zawsze ciągnie mnie do czegoś nowego. 

Jasmine Bitch (J-pop) nie wiem czemu mi się podoba ta piosenka, tym bardziej, że nie przepadam za Jasmine xd na mojej playliście mam tylko dwie jej piosenki tą i jeszcze High Flying. 

Na dzisiaj to tyle. 
Oyasumi minna ;3



You Might Also Like

0 komentarze