Day with Arisa 2 ( Winter Holidays)

wtorek, lutego 17, 2015


Witam Was bardzo serdecznie w ten kolejny zimowy, ale słoneczny dzień ;) 
Pewnie gdy będziecie czytać tę notkę będzie już wieczór, ale co tam ^^
 Wstałam podobnie jak wczoraj koło 10.00, ale już od 8.00 nie spałam tylko leżałam w łóżeczku i jak co rano pisałam sms'y z moim misiaczkiem, który musi się teraz męczyć w pracy, a ja mogę leniuchować przez 2 tygodnie. 
Jak już wstałam od razu zabrałam się za przygotowanie pysznego śniadanka. Na początek zagotowałam wodę na moją zieloną herbatkę i tak jak mówi procedura zaparzania zielonej herbaty, poczekałam troszkę aż woda nie będzie wrząca i zalałam liście na kilka minut. Potem zrobiłam sobie czekoladowe musli i wycisnełam sobie sok ze świeżego grejfruta i pomarańczy, a żeby śniadanko było troszkę urozmaicone wzięłam cztery ciasteczka BelVita i pół kubeczka jogurtu naturalnego. Śniadanie bardzo zdrowe i lekkie no i oczywiście syte.


Na resztę poranka przygotowałam sobie wodę mineralną z plasterkiem grejfruta, powinna być z cytryną, ale zapomniałam wczoraj kupić i na dzisiaj miałam tylko grejfruta ;3 
Picie odpowiedniej iloci wody w ciągu dnia jesy ważne dla zdrowego trybu życia, nawet ściągnęłam sobie aplikację na smartfona, która oblicza ile powinnam dziennie wypić ml płynów  na podstawie mojej wagi obecnie muszę pić 2086 ml płynów. Poza tym woda, szczególnie z cytrusami bardzo dobrze nawilża naszą cerę i ożeźwia ciało ^^ 


Po śniadanki nadszedł czas na naukę japońskiego ;) troszkę słówek i pisownia hiragany, która idzie mi dobrze, ale jeszcze zdażają mi się małe błędy, pomylę jedną lub dwie litrki, jednak to mnie nie demotywuje i nie mam zamiaru się poddawać, bardzo chcę się nauczyć tego języka, a jak osiągnę to sama, wtedy będę bardziej dumna z tej umiejętność ^^. 

Teraz muszę się ubierać i wyjść z psem na spacerek, jest taki piekny dzień, więc chyba troszkę sobie pospaceruję. 

Przed spacerkiem jednak trzeba się ubrać i jakoś ogarnąć, ale stwerdziłam, że nie będę się malować, to tylko spacer z psem, więc nie widzę takiej potrzeby, a skóra też musi czasem odpoczywać od makijazu. Na początek jak zwykle przetarcie twarzy wilgotnymi husteczkami, mycie ząbków i twarzy, a w końcu maseczka tonikowa, o której miałam dzisiaj napisać więcej. 

Używanie toników jest ważne dla naszej cery, ponieważ podczas uzywania różnych kosmetyków nawet tych do demakijażu naruszamy barierę ochronną naszej cery, osłabiona może mieć większe skłonności do przesuszania i powstawania różnych niedoskonałości. Toników powinno się używać bez względu na rodzaj cery, czy jest ona sucha, czy tłusta. Są różne metody nakładania toników, przecieranie wacikiem lub wklepywanie rękoma, ale jak zwykle azjatyckie metody są najkożystniejsze. Teraz Wam o jednej takiej metodzie opowiem ;) Działa ona na zasadzie maseczek, które kupujemy w drogeriach w postaci takich płatów nakładanych na twarz. 



Potrzebne nam będą duże waciki, ale nawet takie zwykłe też się nadadzą, tylko będzie trzeba ich więcej wukorzystać. Ja używam tych dużych ( wczoraj musiałam dokupić i pokazywałam je już w poprzedniej notce). 


Te są kawaii, bo w owieczki, ale na tym zdjęciu nie bardzo widać niestety. Wcik / waciki moczymy w wodzie ( obojętnie zimna lub ciepła) dokładnie wyciskamy.


Na zwilżony wacik lejemy trochę toniku, tyle żeby był wystarczająco dla was mokry i utrzymał się na twarzy. Ściskamy wacik lekko w dłoni żeby cały był polany tonikiem.


Przecinamy wacik na pół, a potem rowarstwiamy, żeby powstały 4 kawałki ( można zrobić więcej żeby pokryły więcej elementów naszej twarzy.)


Tak wyglądają waciki na twarzy, jeśli zrobicie więcej to można dołożyć na nos i jeszcze po jednym na policzki, ale 4 kawałki wystarczą. Potem trzymamy to na twarzy przez 3-4 minuty i można ściągnąć, a najlepiej jeszcze troszkę przetrzeć twarz i wklepać dokładnie tonik. Oto cała tajemnica azjatyckiej maseczki tonikowej ;) 

Po tym całym zabiegu nałożyłam krem na twarz i usta. Ubrałam się, uczesałam (nawet nie porstowałam włosów dzisiaj stawiam na naturalność) potem tylko krem BB od Garniera i można było ruszać w końcu na mój spacerek z psem. 


Pochodziłam z pieskiem troszkę po okolicy, taka ładna pogoda, że nawet się do domku nie chciało wracać, ale w końcu wróciliśmy do domku. 

Po powrocie dokończyłam pić moją wodę z grejfrutem i nalałam sobie drugą porcję, a potem zabrałam się za mycie naczyń. Teraz zabieram się za coś co mnie zrelaksuje i czekam na obiad. Odwiedzę instagrama i może poczytam inne blogi.


No i po obiadku. Wegetariańskie gołąbki z sosikiem pomidorowym ;)
i ponownie czas na odpoczynek. Słońce razi mnie w oczy, bo odbija się od okna w sąsiednim bloku xd 


W sumie nie mam już dzisiaj o czym pisać i tak notka powstawała stopniowo. Od rana dopisuję kolejne fragmenty i czynności jakie wykonuję, a teraz już nie będęrobiła nic ciekawego, wieczorem tylko ćwiczenia i pielęgnacja ciała, ewentualnie jeszcze poczytam książkę. Od jutra już nie będę pisała wszystkiego co robię w ciągu dnia tylko jakieś ciekawostki. Jutro skupię się konkretnie na moich wieczornych ćwiczeniach, żeby przybliżyć troszkę ten temat lub jak będę miała ochotę to zrobię porządki w pokoju i o tym też zrobię post, więc plany na jutro to albo ćwiczenia, albo porządku jeszcze nie wiem konkretnie, ale dowiecie się już jutro. 

Ja Ne ! ;3





You Might Also Like

19 komentarze

  1. Muszę przyznać, że jestem tutaj pierwszy raz po przeczytaniu posta jestem bardzo mile zaskoczona. Masz naprawdę świetny styl pisania, a na dodatek robisz śliczne zdjęcia. Dlatego postanowiłam zaobserwować i być na bieżąco z Twoimi nowymi postami!:)
    www.niekontrolowanee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem mile zaskoczona tym komentarzem. Dziekuję za miłe słowa, to mnie bardzo mocno motywuje ;) chętnie odwiedzę Twojego bloga i napewno zostawię po sobie ślad.

      Usuń
  2. Widze ze bardzo duzo interesujesz sie Japonia i Manga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam się kiedyś sama nauczyć francuskiego na chceniu się skończyło :) wytrwałości w spełnieniu marzenia i przyswojenia języka japońskiego! :)

    Pozdrawiam :)
    www.xpepperberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie parlę lat tak było że chciałam się nauczyć japońskiego, ale nic nie robiłam w tym kierunku, dopiero jak u mnie w mieście otworzyli empik i byłam tam ze swoim chłopakiem, zobaczyłam te książki i od razu powiedziałam sobie " o nie kobieto tak być nie będzie, bierz się do roboty" i mój kochany skarb tak się przejął, że chcę się uczyć tego języka, że na urodziny mi kupił te książki ^^ Dzsiękuję ! ;)

      Usuń
  4. Na początku myślałąm, że jesteś z Japonii :) Ale szczerze mówiąc dalej nie jestem pewna czy tak nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jestem Azjatką, ale bardzo bym chciała ^^ nawet nie mam aż tak Azjatyckiej urody żeby się stać Japonką ^^

      Usuń
  5. ''Te są kawaii, bo w owieczki, ale na tym zdjęciu nie bardzo widać niestety.'' świetny blog i fajnie się Ciebie czyta ;3

    magdaleneheaven.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh miło ^^ od razu mówię, że jak by się zdażył jakiś błąd to przepraszam ogólnie wszystkich bo mam taki problem, że jak szybko piszę to czasami się wkradają błędy ;) to tylko taka informacja. Dziekuję za miły komentarz ^^

      Usuń
  6. Jeśli o mnie chodzi to języki mi wgl nie wchodzą do głowy.. Niestety jedni maja do nich talent, inni nie :/

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://kamalife69.blogspot.com/2015/02/nowa-ja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale według mnie nawet jeśli ktoś nie ma tak zwanego "talentu do języków" to i tak zawsze jakoś sobie z tym poradzi tylko musi dłużej nad tym posiedzieć ^^

      Usuń
  7. wytrwałości w przyswojeniu języka japońskiego! :)
    http://bruneheureuse.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. też mamy ferie, zawsze chciałąm umieć ten język! powodzenia!:*

    Pozdrawiamy cieplutko I zapraszamy do nas:)
    ♡✿ Twins Life. [KLIK] ✿♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;* chętnie zerknę na bloga ^^ również pozdrawiam ;)

      Usuń
  9. Świetny sposób z tą maseczką tonikową! Azjaci nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać :)
    Bardzo podoba mi się Twój blog :) zostaje na dłużej!
    girlingingerhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny sposób z tą maseczką tonikową! Azjaci nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać :)
    Bardzo podoba mi się Twój blog :) zostaje na dłużej!
    girlingingerhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku nawet nie wiesz jak się cieszę i jak mnie to motywuje ;) dziękuję ;*

      Usuń