Day with Arisa 5( Winter Holidays)

piątek, lutego 20, 2015


Witam kochani ;)

Dzisiaj muszę Wam kolejny raz podziękować, zaskakujecie mnie i to pozytywnie. Pojawia się coraz więcej posytywnych i motywujących komentarzy oraz ponad 6000 wyświetleń mojego bloga ^^ Bardzo Wam dziękuję.

Zapytałam Was w poprzednim poście co byście chcieli jeszcze o mnie wiedzieć, żeby pożytecznie wykorzystać ten tydzień na posty dotyczące mojej osoby. Pojawiły się propozycję, że chcielibyście dowiedzieć się więcej na temat mojej motywacji do zdrowego trybu życia oraz też chcecie więcej informacji na temat moich aplikacji, które pomagają mi w dbaniu o swoje zdrowie. Postanowiłam te dwie propozycje zebrać razem i zrobić jedną notkę na ten temat. Nie wiem na ile mi się to uda i na ile zaspokoję waszą ciekawość na ten temat, ale postaram się zrobić to jak najlepiej potrafię. Będzie to post dotyczący tego co mnie motywuje nie tylko do ćwiczeń i zdrowego żywienia, ale ogólnie do życia i dodatkowo pokarzę wam dokładniej te aplikacje do ćwiczenia yogi i fitnesu. Miałam Wam pokazać te aplikacje na podstawie screan'ów z mojego telefonu, ale niestety mam jakiś problem w zgraniu zdjęć z telefonu na laptopa, więc postanowiłam znaleźć te zdjęcia w interneci, mam nadzieję, że to nie będzie minusem tego posta. 


Zacznę od paru słów wprowadzenia i wyjaśnienia dlaczego postanowiłam pogłębić temat mojej motywacji i nie opisywać tylko czegoś co motywuje mnie do ćwiczenia i wgl. Jestem bardzo nieśmiałą dziewczyną chociaż ostatnio coraz bardziej się otwieram. Mam pesymistyczne podejście do życia (przynajmniej tak było, powoli coraz bardziej cieszę się tym wszystkim). Mam też niską samoocenę i nie bardzo podobam się sobie, chociaż są ludzie, którzy twierdzą, że nie powinnam mieć kompleksów. Był taki okres w moim życiu, że nie miałam na nic ochoty, myslałam, że z niczym sobie nie poradzę i jestem do niczego, dlatego chciałam też opisać co zmieniło moje podejście. 


Pierwszą i najważniejszą motywacją do czegokolwiek jest miłość. To właśnie mój chłopak podnosi mnie na duchu, wyciągnął mnie z depresji i pokazał, że jestem ładną dziewczyną, mądrą i wyjątkową (jejku pisząc to, aż się popłakałam). To on i jego miłość motywuje mnie każdego dnia do działania, do życia, do starania się w różnych sprawach i przyczynia się do tego, że jestem weselsza i z biegiem czasu bardziej akceptuję siebie. Bardzo mu za to dziękuję z całego serca. No dobrze, ale teraz zapytacie czy to ma coś wspólnego z moim stylem życia i ćwiczeniami? Owszem ma. Jak już wspomniałam miłość motywuje mnie do działania i do radości. Przez ćwiczenia moja radość się umacnia i wtedy zarażam nią mojego chłopaka, on widzi, że z dnia na dzień mam lepsze samopoczucie, humor i to też wpływa pozytywnie na niego. No i ćwiczę też po to, żeby bardziej mu się podobać i oczywiście po to, żeby bardziej podobać się sobie, bo wiem, że on będzie mnie kochał bez względu na mój wygląd, dlatego nie mówię, że ćwiczę dla niego tylko głównie dla siebie, żeby już mu nie marudzić " kochanie, ale jestem brzydka i wgl beznadziejna". 



Anime też motywuje mnie do życia, poprawia humor i jest moją pasją, ale też w wielkim stopniu przyczynia się do tego, że ćwiczę i się zdrowo odżywiam. Jak wiadomo większość fajnych postaci z anime jest szczuplutkie za równo dziewczyny jak i chłopcy. Jestem zafascynowana tą sztuką i jak widzę jakąś ładną postać z piękną figurą i slicznymi włosami to marzy mi się być tą postacią. Wiem, że to słaby powód jak dla większości z Was, ale pomimo, że mam 18 lat to ciąglę w marzeniach chciała bym być jakimś pięknym elfem z anime, czy czym kolwiek magicznym. Samo to, że rysując te postacie własnymi rękoma, przyjemnie rysować takie zgrabne figury. Motywują mnie pomimo tego, że nię są żywymi ludźmi i istnieją tylko na ekranie lub na rysunku :) 


Azjatki, głównie Japonki. Tak jak postacie z anime motywują mnie swoją figurą, tak samo Azjatki. W większości Azjatki są drobniutkie i chudziutkie. Interesując się już oda bardzo dawna ich kulturą zauważyłam, że praktycznie nie ma Azjatów z nadwagą, głownie dlatego, że zdrowo żyją, ćwiczą i unikają fastfood'ów ( W Azji coś takiego jak McDonald's praktycznie nie istnieje). Spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu. Postanowiłam, że wezmę z nich przykład skoro i tak już przejęłam od nich kilka nawyków. 


Portal We Heart It. Jesto miejsce pełne różnych, slicznych zdjęć. Regularnie przeglądam tę stronkę. Jest tam dużo różnorodnych zdjęć i również zdjęcia slicznych, szczupłych, wysportowanych kobiet. Moje kompleksy zawsze przejmują stery i zawsze marudzę, że ja taka nie jestem. Zdaję sobie sprawę, że większość zdjęć w internecie jest po milionach przeróbek, ale i tak jestem zachwycona tymi pieknymi figurami i jak tak chwilę posiedzę, poużalam się nad sobą to potem mam większą ochotę ćwiczyć, żeby im dorównać i szybko spalać kalorie. 

W sumie moje "motywacje" można uznać za dziecinne, ale w moim przypadku sprawdzają się dobrze, Wspominałam poprzednio, że nigdy nie miałam nadwagi i zawsze moja waga była odpowiednia do wieku i wzrostu to postanowiłam zdrowo żyć, a ćwiczenia są do tego potrzebne. 
Jesli chodzi o dietę to nie mam jakiejś ścisłej diety. Jarosze jedzą to co wegetarianie, czyli wszystko co nie zawiera mięsa, jednak  my jarosze dopuszczamy w swojej diecie ryby, czyli zawsze jakieś zwierze jest. Może jutro napiszę coś więcej na temat bycia jaroszką ( często wspominam o tym, ale może taka notka nie była by złym pomyślem) co Wy na to ? 

Przejdę teraz do dalszej części postu, czyli w końcu więcej informacji na temat tych aplikacje, o które pytaliście. Są to 3 apki na smartfona. Nie mam takiej, którą najbardziej polecam z tej trójki, bo polecam wszystkie. 

Zacznę od apki " Water your body". Jest to apka przypominająca o piciu płynów, nie koniecznie wody, oraz wylicza nam ile mamy dziennie pić po wprowadzeniu swojej wagi, którą powinno się co jakiś czas aktualizować, czyli też zmusza nas do ważenia się co jakiś czas.


Każdego dnia musimy pić określoną ilość płynów różnego typu. Apka jest fajne zrobiona ponieważ mamy kolorowe ikonki, które przedstawiają rodzaje napojów i ilość mililitrów. Oczywiście tą ilość można edytować i dostosować ją do swoich butelek, kubków itd.  no i naprzykład to, że na rysynku przedstawiona jest herbata to nie jest najważniejsze, ważna jest pojemność bo my możemy wypić kawę, ale pijemy ją w kubku, w którym pijemy herbatę, rzedko jest tak, że mamy różnej wielkości szklanki, czy kubki, przeważnie większość kubków ma tą samą pojemność, więc w sumie to co nam przedstawia rysunek nie jest istotne. Apka bardzo przydatna, bo zmusza do picia, a przecież picie wody jest ważne dla naszego organizmu, dla naszego wnętrza jak i zewnętrza ;) 



Aplikacja " Daily Yoga" jest to aplikacją, do ktrej pobiera się zestawy ćwiczeń na różne partie ciała. Jest wersja free i pro, kożystam z wesji free bo za pro się płaci w dolarach. Fakt jest taki, że wersja free nie zawiera wszystkich ćwiczeń, ale są to ćwiczenia równie dobre i wydaje mi się, że na warunki domowe więcej ćwiczeń nie jest potrzebne. 


Ćwiczenia pokazywane są przez kobietę jak i czasami przez męzczyznę ( to nie znaczy, że ta partia jest przeznaczona dla danej płci). Apka jest w języku angielskim i japońskim, nie pamiętam, czy są jeszcze jakieś wersje językowe, chyba raczej nie. Można sobie również wybrać odpowiednią muzykę do ćwiczeń. 


Najważniejsza jest jednak opcja " start training " która przenosi nas do takiej listy jak widać wyżej i tam wybieramy dany zestaw ćwiczeń, według tego co chcemy danego dnia ćwiczyć. Zawsze jest wersja treningu krótsza i dłuższa, ta dłuższa przeważnie się wiele nie różni, tylko czasami niektóre ćwiczenia są trudniejsze, albo po prostu wydłużone.

 
Na górze zawsze jest nazwa pozycji, na dole upływa nam czas, a zboku można zobaczyć jakie pozycje będą następne, oraz też widać ile jest różnych ćwiczeń w tym zestawie i ile już zrobiliśmy ^^.

Używałam wielu różnych aplikacji do yogi, ale wszystkie były jakieś słabe, a ta jest dla mnie idealna ;) 




Ostatnia apka to " Fat Burning"  jest to aplikacja bardziej do fitnesu. Ćwiczenia w tej aplikacji są bardziej męczące i skupione na spalaniu tkanki tłuszczowej. W aplikacji znajduje się lista treningów na każdy dzień tygodnia i napisane jest ile taki trening będzie trwał. Po wybraniu trningu wyświetla się filmik z taką panią i najpierw pokazuje jakie będzie ćwiczenia ( obraz jest czarnobiały) potem jak jest już kolorowy to oznacza, że mamy ćwiczyć w tym momencie razem z tą panią przez określony czas. Czasami pokazywane są ćwiczenia z hantelkami, ale nie są one potrzebne, można ćwiczyć bez obciążenia.  Do tej aplikacji nie znalazłam tak szczegółowych zdjęć jak w poprzedniej niestety. 

Polecam wszystkie te trzy aplikacje, tylko do tych dwóch ostatnich potrzebne jest włączone wi-fi żeby działały. To taka drobna uwaga. 

Mam nadzieję, że post się podobał. 

Jutro chcę zrobić dla Was post o tym jak zostałam jaroszką / wegetarianką, a w niedzielę chciała bym zakończyć ten tydzień postów o mnie moim codziennym makijażem, czyli jak maluję się do szkoły i wgl gdzie kolwiek . Co Wy na to ? Odpowiadają pomysły? A może macie inne propozycje? 

Na dzisiaj to tyle, dajcie znać co myślicie o propozycjach na dwa ostatnie dni tego cyklu tygodniowego. 

Ja Ne ;) 






You Might Also Like

8 komentarze

  1. Gratuluję tylu wyświetleń, oby było ich wiecej! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo cieszę się, że udało Ci się wyjść z depresji i powoli zaczynasz widzieć świat w kolorowych barwach! Mocny uścisk w nagrodę :)
    Co do motywatorów to również często dla zachęty oglądam obrazki na weheartit. Zawsze pomaga.
    Przekonałaś mnie do yogi, jutro będzie to moim treningiem :)

    http://juliapoborczyk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję to bardzo miłe. Mam nadzieję, że polubisz yogę tak jak ja ^^ pozdrawiam cieplutko ;*

      Usuń
  3. Świetny blog :) Obserwuję i liczę na rewanż http://art-of-the-raiinbow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam za samozaparcie w dążeniu do celu jakim jest, może dość prozaiczna, dobra figura. Poważnie.
    Anime jako motywacja? Nigdy o tym nie myślałam, chociaż jak cień snuje się za mną zwyczaj "brania" z anime tego, co aktualnie mi się spodoba. "Nana Osaki nosi obrożę zapięciem do przodu? To wygląda super! Też tak zacznę!" Jakaś postać czyta jakąś książkę... "Zaraz, zaraz. To przecież faktycznie można dostać na rynku!" i już lecę czytać.
    To dosyć zabawne, dla niektórych może idiotyczne, ale można dzięki temu urozmaicić nędzne bytowanie na tym padole. ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: refleksje-z-i-pod-prad.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak coś w tym jest, jednak ja nie tylko dążę do ładnej figury, tylko do stylu życia naprzykład nawyki niektórych postaci z anime, czy coś zaczerpniętego z kultury japońskiej tak mi weszło w krew, że stało się to dla mnie nawykiem, codziennością, a dla niektórych to jest coś dziwnego jak bym urwała się z innej planety, samo to jak ludzi słyszą język japoński to zaraz " ale to dziwny i smieszny język" dla mnie stał się czymś zwyczajnym jak polski, czy angielski ;)

      Usuń