Day with Arisa 6 ( Winter Holidays)

sobota, lutego 21, 2015


Konnichiwa !

Dzisiaj dzień zaczęłam z bardzo dobrym humorem, miły sms na dzień dobry, śliczna pogoda, spacer z psem, czuć wiosnę, radość, jednak teraz mój humor się popsuł na tyle, że myślałam już o odwołaniu dzisiejszej notki, ale później zdałam sobie sprawę, że nie powinnam sobie odpuszczać i może podczas pisania tego posta oderwę się od tego doła, w który teraz wpadłam ( mam nadzieję, że chwilowo). 

Dzisiaj notka będzie krótka, bo dzisiaj będę pisała tylko o tym jak doszłam do bycia jaroszką i jak to wygląda teraz z biegiem czasu. 


Już nie raz wspomianłam czym różni się różni ten odłam wegetarianizmu od podstawowego rodzaju tej diety. Wegetarianie nie jedzą mięsa, a ja rosze dopuszczają jedno jedyne zwierze w swojej diecie, czyli rybę. Wiele osób twierdzi, że ryba to nie mięso, w takim razie do diabła co ? Denerwuje mnie takie podejście, skoro ryba to zwierze, więc ma mięso tak samo jak świnki, krówki, kórki, ludzie itd. Jednak to mięso jest inne i ma inne wartości odżywcze, jednak to nie zmienia faktu, że to jest mięso. 

Na początku miałam w planach przejście na typowy wegetarianizm, czyli nawet zrezygnować z ryb, jednak nie mogłam. Mam Azjatyckie nawyki, a w Azji jedzą dużo ryb i owoców morza i w sumie wartości, które mają ryby są mi potrzebne, wszyscy powinniśmy jeść rybę, jednak według mnie nie jedząc mięsa jest się zdrowszym. 


W jaki sposób przeszłam na jarską dietę ? Co mną kierowało i kieruje nadal ? Otóż jestem z tych co użalają się nad zwierzętami, każda wzmianka o znęcaniu się, czy uboju zwierząt mnie przeraża, jestem bardzo wrażliwa na tym punkcie ( ogólnie jestem bardzo wrażliwą osobą, nawet za bardzo) jednak to, że nie zjem jakiegoś zwierzątka nie zbawi świata bo inni je jedzą, dlatego to nie jest najważniejszy powód. Może uznacie to za dziwne, ale po prostu nie smakuje mi mięso, nie podoba mi się wygląd nawet po przyżadzeniu i pieczeniu, smarzeniu itd. nie cieszy mojego oka, smak też mi nie przypada do gustu, a zapach to już wgl. Kiedyś oczywiście jadłam jakieś kotlety, ale to nie znaczy, że mi smakoway i jadłam tylko dlatego, że gotowała rodzina rodzice, babcie i jadłam bo nie umiałam sama gotować, byłam za mała, za młoda i nie chciałam chodzić głodna xd teraz rodzice wiedzą i jeśli już robią na obiad mięso, to albo robią coś innego specjalnie dla mnie, albo po prsotu gotuję sobie sama. Jakoś nie czuję ochoty na mięso, ani tego, że mam mniej siły i energii od zjadaczy mięsa, jestem normalna, zdrowa. W sumie ostatnimi czasy moja dieta jarska już tak naprawdę jej nie przypomina tylko bardziej przypomina dietę wegetariańską, bo rodzice rzadko kupują i robią rybę na obiad, czasami wiadomo jest ona w menu obiadowym u mnie w domu, ale nie zaczęsto dlatego jestem zdana na inne potrawy, które nie mają w sobie mięsa, ale przynajmniej ta ryba jest dla mnie alternatywą i skoro ktoś już zaprasza mnie na obiad to wie, że zamias piersi z kurczaka może usmażyć rybę i to nie specjalnie dla mnie, ale tak ogólnie jako danie dla wszystkich. 


Może post nie jest jakiś interesujący, ale nie miałam na dzisiaj pomysłu. Mam nadzieję, że nie wypadło tak źle. 
Zapraszam jutro na makijaż ;) 

Pa pa ;*



You Might Also Like

18 komentarze

  1. zgadzam się, również uważam że mięso ryby jest tak samo mięsem jak i mieso innych zwierząt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w końcu ktoś normalny ;* zawsze jak mówię, że nie jem mięsa tylko mięso ryby to zaraz słyszę " ryba to nie mięso"

      Usuń
  2. Na pewno gratulacje z silnej postawy i wytrwałości, bo nie każdy umie się przestawić na wegetarianizm :)
    Rybki to oczywiście bardzo dobra sprawa - bardzo zdrowe, wartościowe i potrzebne dla organizmu :)

    Pozdrawiam :)

    http://nocne-granie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Może jestem hipokrytką - ale też "użalam się" nad zwierzętami, ale jadam mięso. Jestem mięsożerką. Podziwiam osoby, które rezygnują z jedzenia mięsa. :)

    Pozdrawiam, zapraszam ponownie do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, w sumie to nic trudnego przestać jeść mięso, czasami trzeba zrezygnować ze swoich ulubionych potraw ( ja akurat takich z mięsem i tak nie miałam) ale to wcale nie wymaga większych poświęceń ;)

      Usuń
  4. Wytrwałości !

    Pozdrawiam cukiereczekxoxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Również uważam, że ryby to mieso- no przecież nie warzywo XD
    Ja bym nie dała rady być wegetarianinem- to nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz 80 % osób które znam twierdzą, że ryba to nie mięso, denerwują mnie, ale co będę się z baranami kłócić ;)

      Usuń
  6. Wegetarianizm nie jest dla mnie :/
    Wyznaję zasadę: dzień bez mięsa to dzień stracony :)
    Wytrwałości życzę!

    Obserwuję i liczę na rewanż ;)
    http://onelife-onesize.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) już wchodzę na Twojego bloga ^^

      Usuń
  7. Ogólnie ja nie przepadam za mięsem, ale raz na jakiś czas zjem...
    Pozdrawiam serdecznie
    http://gusiaablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, no tak przecież to nic złego jeść mięso, tylko każdy ma swoje indywidualne poglądy i zdanie na ten temat ^^

      Usuń
  8. Tak, ta sytuacja z rybą też mnie już denerwuje, jestem tego samego zdania. ;D
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości. ^^

    http://czternasta26.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Post bardzo mi się podobał. Uwielbiam dowiadywać się nowych rzeczy na temat kultury, kuchnii, zainteresowań czy stylu życia. Każdy jest wyjątkowy.

    Twój blog bardzo mi się podoba, dlatego nominowany Cię do Liebster Blog Award. W komentarzu pod moim postem, daj znać czy bierzesz udział :)) http://juliapoborczyk.blogspot.com/2015/02/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku to miłe, bardzo mnie to cieszy, że podoba Ci się mój blog ;) zastanowię się nad tą nominacją i dam znać ^^

      Usuń