Ja & Sayuu - nasza wena twórcza cz. 2

poniedziałek, marca 16, 2015



Konbanwa minnasan ;) 

W końcu zabrałam się za tworzenie dla Was posta. Miałam go zrobić początkowo w sobotę, jednak miałam wielkiego lenia, potem myślałam, że będę miała czas w niedzielę, ale jednak się pomyliłam xd na szczęście znalazłam odrobinkę czasu dzisiaj i mam dla Was opowidanko ^^ Pisałam już wcześniej, a dokładnie 16.01. 2014 roku pojawiła się pierwsza część tego opowiadania, które tworzę razem z moją przyjaciółką Sayuu. Troszkę zaniedbałyśmy naszą pracę nad tym opowiadaniem, ale to głównie moja wina bo grzebałam się z pisaniem drugiej części, tak ja jestem odpowiedzialna za pisanie i wykonywanie niektórych rysunków, a Sayuu pomaga mi myśleć nad fabułą i zajmuje się rysowaniem drugiej połowy postaci. 

Jeśli ktoś nie czytał pierwszej części to muszę Was odesłać do archiwum (szukacie stycznia 2014 i tam jest notka o podobnym tytule).

Jeszcze dodatkowo przypomnę co wydarzyło się w pierwszej części opowiadnia tak dość krótko, streszczenie w pigułce.

Główną postacią pierwszej części był Shumikichi, który z powodu odrzucenia i kpin ze strony społeczeństwa zamknął się w sobie i znienawidził ludzi. Był mądrym człowiekiem jednak przez odrzucenie miał ochotę zemścić się na ludzkości i zapanować nad światem, gdzieś w starej bibliotece znalazł księgę o róznych potworach, demonach. W książce było opisane miejsce, które pozwala uwolnić niebezpieczne potwory. Udał się w to miejsce odnalazł klucz i uwolnił głównego demona, który go zabił i rozesłał swoich braci do różnych zakątków Japonii. 

Tak skończyła się część pierwsza, a teraz zapraszam na drugą. Bohaterowie, którzy wystąpią w tej części prezentują się następująco :


Akira. Starszy brat Arisy, młody samuraj w wiku około 20 lat.


Arisa. 18-letnia samurajka, młodsza siostra Akiry (to nie przypadek, że ta postać jest w moim wieku i nosi moje imię ^^ )


Ognisty potwór, pierwszy brat głownego demona, który zaatakował wioskę zamurajską (projekt Sayuu)

Miłego czytania !



         W spokojnej samurajskiej wiosce, żeli oczywiście potomkowie samurajów, których nie zostało zbyt wiele, zostało tylko kilka rodów, jednym z nich był dość potężny ród Kayahara.  Za czasów świetności samurajskiej elity był to największy i bardzo potężny klan, ale teraz zostały im tylko pielęgnowane tradycje. 
   Najstarszy przedstawiciel rodu Kayahara to Oji-san Arisy i jej brata Akiry, który swojemu synowi za młodu przekazał samurajski fach. Teraz on uczy tego wszystkiego swoje dzieci, z drobną pomocą swojego ojca, który za wiele już nie moża przekazać wnukom z powodu swojego wieku i już słabej sprawności. Osiemnastoletnia Arisa ma swój własny świat i swoje poglądy, nie lubi kiedy ktoś jej coś nakazuje, zabrania, chce być wolnym ptakiem, dlatego nie bardzo chce przestrzegać zbyt rygorystycznie tych wszystkich wojowniczych zasad. Pomimo tego że niechętnie uczy się samurajskego kodeksu, tych wszystkich zasad i sztuk walki i tak radzi sobie z tym bardzo dobrze, szybko się uczy i widać, że dobrze sobie z tym radzi. Jej starszy brat Akira również ma ciężki charakter i wcale nie przykłada się do nauki i treningów z ojcem. Pomimo tego, że ma już prawie 20 lat zachowuje się jak dziecko. Rodzeństwo dodatkow uczy się w normalnej Japońskiej szkole, ponieważ ich matka chce żeby lepiej radzili sobie w normalnym życiu, gdyż ona sama nie jest wojowniczką, stweirdziła że dzieci powinny zdobyć wykształcenie i nie liczyć tylko na samurajskie życie. Akira z Arisą mimo pozorów dobrze się dogadują, rodzeństwo jest bardzo zżyte ze sobą pomimo tego że mają różne poglądy i zainteresowania. 

  Pewnego dnia, wydawało by się że zwyczajnego dnia, ponieważ wszystko była jak zwykle Arisa poszła na spacer, lubiła spacerować i obserwować otoczenie, przyrodę, czasami chodziła gdzieś w spokojne, ciche miejsce żeby odpocząć od masy obowiązków. Postanowiła sobie dzisiaj odpocząć nad rzeką, zamknęła oczy i próbowała się zrelaksować, jednak jej spokój długo nie trwał. W oddali usłyszała krzyk ludzi.
- Pali się! Pali się! - ktoś panikował. 
Kiedy Arisa spojrzała w przestrzeń ujrzała palącą się świątynie pod lasem. Była to jedyna świątynia w tej wiosce, która była poświęcona bóstwą ognia. Dziewczyna pobiegła w tamtą stronę, aby zobaczyć co się stało. To co zobaczyła na miejscu przeraziło ją i myślała, że nic nie uda jej się zrobić z tym, a cała wioska zostanie spalona wraz z mieszkańcami. Przypomniała sobie jednak o kodeksie i obronie tego co się kocha za wszelką cenę. Świotynia została podpalona przez ognistego potwora, wielkie monstrum, które było zbudowane całe z ognia, całe płonęło. Zanim jeszcze Arisa cokolwiek zrobiła potwór o mały włos by jej nie spalił. Zionął ogniem, a dziewczyna w ostatniej chwili uniknęła ataku. Młoda samurajka nie miała pojęcia jak pokonać potwora, jak walczyć z czymś co jest całe z ognia mając przy sobie tylko samurajski miecz (katana). Co było zaskakujące, potwór reagował na ataki ostrzem normalnie jak każdy żywy organizm. Walka na szczęście nie trwała zbyt długo. Dziewczyna nawet nie wiedziała kiedy pokonała potwora, ani tym bardziej jak jej się udało to zrobić i najważniejsze co ją do tego zmusiło, przecież była drobną osobą, delikatną, a w parę minut rozłożyła potwora na łopatki, czuła się jak w jakimś transie, jak by coś zmusiło ją do tego. Po tym jak ogień zniknął stało się coś jeszcze. W miejscu, w którym stał potwór pojawił się ognisty miecz, który podobnie jak potwór, cały płonął. Jakaś siła wewnętrzna kazała dziewczynie tam podejść i zabrać miecz, ale też ogarniał ją lęk. Znała legendy o ognistym ostrzu "Kto dotknie ostrza, a nie jest ono przeznaczone tej osobie, to ta osoba spłonie". Ta wewnętrzna siła była silniejsza i zmusiała Arisę do wzięcia miecza. Wyglądało na to, że ogniste ostrze było Arisie przeznaoczne, kiedy go chwyciła była nadal żywa, nie zmieniła się w popiół, a do tego poczuła przypływ jakiejś dziwnej energii. Jej zwykły miecz był zniszczony, więc postanowiła sobie zatrzymać ten ognisty. Miecz można było kontrolować. To mózg właściciela kontrolował kiedy ostrze płonie, a kiedy wygląda jak zwyczajny miecz samurajski. Zwyczajny, ale tylko w wyglądzie, miecz oprócz tego że płonął był niezniszczalny, nie powstawały na nim żadne rysy. Szczęśliwa wojowniczka postanowiła wszystko opowiedzić rodzinie i pochwalić się bratu. Szła w stonę domu, była tak bardzo rozradowana i dumna z siebe, że nie zauważyła jak wpadła na kogoś. 
-Ups! Gomene nasai (przepraszam bardzo)- spojrzała na nieznajomą osobę uśmiechając się i pomagając jej wstać. Ich oczy spotkały się. Nieznajoma osoba, była dziewczyną nie wiele młodszą od Arisy. Wojowniczka pierwszy raz widziała kogoś takiego w wiosce, tym bardziej, że młoda dziewczyna nie wyglądała na samuraja. 


Koniec części drugiej. 


Staram się pisać krótkie części, ponieważ większość osób jak widzi dużo treści to nie czyta ;) nie oszukujmy się hehe ;) 

Wiem że ta i poprzednia część nie były mega ciekawe, ale tak zawsze jest, że początki nie są fascynujące, obiecuję, że później zrobi się ciekawie no i mam nadzieję, że między kolejnymi częściami będą mniejsze odstepy czasu. 

Oyasumi nasai ^^





You Might Also Like

9 komentarze

  1. Ciekawe :-) Szczerze to jestem zmęczona i wzięłam się za czytanie w łóżku i muszę przyznać, że bardzo dobrze się czyta :-D Lubię czytać opowiadania o samurajach, kraju kwitnącej wiśni i o smokach z magią w tle :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    http://nocne-granie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy przedtem nie interesowałam się tego typu opowiadaniami, ale musze przyznać że Twoje robi na mnie wrażenie.
    Świetny pomysł z robieniem rysunków, pomaga wyobrazić sobie w pełni bohaterów.
    Czekam na trzecia część :)

    Będzie mi miło jeśli zostawisz coś po sobie, na moim blogu ♥
    JuliaPoborczyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej byłam nastawiona na krytykę, a tutaj proszę. To bardzo miłe, cieszy mnie to, że komuś podoba się moja (nasza) twórczość, chętnię wpadnę na Twojego bloga ;*

      Usuń
  3. ciekawy blog :)
    palaania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako, że jestem otaku, to kocham takie opowiadania :* zostanę stałą czytelniczką ^^
    Rysunki zarąbiste.

    http://itsokaymydearbaby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne opowiadani i super rysunki. Bardzo lubię takie opowiadania i ogólnie twoje posty.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    http://azjamoimdomem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń