Ulubieńcy kwietnia 2016

sobota, maja 07, 2016


Konnichi wa ! <3 
W końcu na dworze wiosennie, a tym bardziej się cieszę, bo mam już skończoną szkołę i nie muszę się męczyć, tylko mogę cieszyć się piękną majową pogodą (nie licząc matur, ale pisemne już mam z głowy, czekam tylko na ustne ;)). Dzisiaj mam dla was kwietniowych ulubieńców i nadal czekam na rozstrzygnięcie ankiety na blogu dot. foodbooków. 

Osoby, które obserwują mój fp na facebooku mogły zauważyć, że przyszedł do mnie mój kawaii box i następny post na pewno będzie dotyczył jego zawartości. 

Tyle mam wam do przekazania na wstępie, a teraz zapraszam na ulubieńców ! ;3


Lirene - brzoskwiniowy peeling.
Jest to peeling do ciała o zapachu kwiatów brzoskwini. Uwielbiam go. Wypróbowałam już wiele peelingów i mam dwa ulubione na swojej liście. Jeden to właśnie ten, a drugi z oliwek i zielonej herbaty, który był już w ulubieńcach dawno temu. Moja przygoda z tym peelingiem zaczęła się dość dziwnie, bo kupiłam go mimo, że nie miałam zamiaru kupować peelingu do ciała, ale przechodząc między półkami w drogerii opakowanie przykuło moją uwagę, a do tego był na przecenie. Długo się zastanawiałam czy go kupić, ale zapach jeszcze bardziej przyczynił się do tego, że kupiłam to cudo.Idealnie pozbywa się martwego naskórka no i ma cudowny zapach <3 


Maska do włosów - Oriflame Nature Secrets. 
Widzieliście tą maskę chyba 100 lat temu kiedy był post o rzeczach z oriflame, które dostałam. Od tamtej pory ten kosmetyk kurzył się w mojej szafce mimo, że zapach i opakowanie ma zachęcające (ta soczysta truskaweczka i migdałki mmm ;3) nie używałam tej maseczki do włosów, ponieważ miałam duży zapas odżywek, a u mnie tak średnio z ich używaniem, nie zawsze pamiętam żeby nałożyć odżywkę na włosy i też często po zastosowaniu odżywki zastanawiam się, czy moje włosy rano nie będą wyglądały na tłuste (pewnie znacie tą sytuacje, że jak wieczorem nałożycie jakiś preparat na włosy to rano wyglądają jak tłuste, nienawidzę tego, dlatego boję się używać odżywek i innych tego typu rzeczy) dlatego też ten kosmetyk był nie używany, bo bałam się właśnie efektu tłustych włosów. Jakimś cudem się przekonałam i od teraz jestem zadowolona z tej maseczki do włosów. 


Tangle Teezer 

Ten produkt chyba zna każda dziewczyna, a przynajmniej każda blogerka. Jakiś czas temu na blogach było zatrzęsienie od recenzji tej szczotki. Przyglądając się temu "szałowi macicy" zastanawiałam się jakim cudem kawałek plastiku za tak wysoką cenę (jak na szczotkę to według mnie dużo) może wywołać takie poruszenie, śmiałam się z tych wszystkich dziewczyn, które podniecały się tym (zwracam honor), a teraz sama jestem dumną posiadaczką tego cuda. Długo się zbieram żeby to kupić, ale zawsze wychodziło na to, że mam lepsze wydatki. No i kupiłam. Teraz najchętniej to czesałabym włosy non stop. Kiedy pochwaliłam się mojej siostrze i dałem jej się poczesać, za kilka dni sama się zaopatrzyła w tangle teezera, więc na pewno jest godny polecenia ^^ 


Tutaj macie moją ulubioną piosenkę z kwietnia. W końcu jakiś dobry jpop <3 uwielbiam te dziewczyny. Dalej japoński pop jest troszkę gorszy od koreańskiego, ale zauważyłam poprawę. Mimo, że wolę japońską muzykę od koreańskiej to jednak w kwestii popu Koreańczycy wymiatają. A tutaj porszę jakiś dobry jpop <3

To tyle, czekam na wasze komentarze i na opinie co do foodbooków i pojawienia się postów w tej tematyce na moim blogu. Wolałabym żebyście głosowali w ankiecie, ale można też napisać swoją opinię w komentarzu ;3

You Might Also Like

17 komentarze

  1. Szczotka Tangle Teezer jest świetna! sama mam taką w domu i rzeczywiście jest godna polecenia! :) Super post!
    Pozdrawiam serdecznie http://hdshua.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. O mam Teezera! Mega <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczotka Tangle Teezer to jedna z najlepszych szczotek jakie kiedykolwiek miałam! :)
    Świetni ulubieńcy.
    z-pasja-w-obiektywie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak samo, ciekawe czy wymyślą coś lepszego ;) jak na razie tangle teezer to mistrz <3

      Usuń
  4. nie dziwię się, że Tangle Teezer jest na liście ulubieńców :D
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie teraz to ja też się nie dziwię xdd kiedyś było inaczej ;)

      Usuń
  5. właśnie zamierzałam kupić jakiś peeling i może skorzystam z tego

    MAGSAILE klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam szczotkę tange teezer, ale po kilku latach już się ząbki powykrzywiały :) Czas kupić nową :)

    Kochana poklikasz w linki w najnowszym poście ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/05/nowosci-czyli-o-udanym-zamowieniu-z.html
    Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama jeszcze nie mam tej szczotki, ale same dobre opinie o niej są :)
    tzanetat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie długo zwlekałam z jej kupnem, a właśnie ma same dobre opinię i ja się dołączam ;)

      Usuń
  8. Świetni ulubieńcy :) Jeszcze nie mam tej szczotki... Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zakupić ;) hehe teraz chyba wszystkim będę polecać xd
      Dzięki za pozdrowienia i Ciebie również pozdrawiam ;3

      Usuń
  9. Chyba w końcu powinnam zainwestować w Tangle Teezera, bo moje włosy powoli mają dosyć tradycyjnej szczotki ;_;
    Nigdy nie testowałam żadnego peelingu do ciała. Jeżeli ten ma rzeczywiście taki ładny zapach, to chyba się skuszę :D
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń