Tak ciężko pożegnać się z wakacjami

sobota, września 03, 2016


Mimo iż jak dla mnie to wakacje jeszcze trwają, ponieważ jeszcze nie mam pracy (jak na razie jestem zawodowym bezrobotnym), a studia zaczynają się w październiku (tak jednak idę na studia, w planach od początku gimnazjum miałam japonistykę jednak stwierdziłam, że muszę zarabiać pieniądze i nie mogę sobie pozwolić na dzienne studia, więc idę zaocznie na logistykę -przynajmniej na dzień dzisiejszy mam taki zamiar no i przynajmniej będzie to kontynuacja tego co zaczęłam w technikum). Tak więc mimo tego, że dla mnie wakacje się nie skończyły to i tak ciężko jest się pogodzić z myślą, że zaraz będzie jesień, lubię jesień, ale jednak lato jest lepsze (tylko czasami mogłoby być trochę chłodniej). Najgorszą dla mnie porą roku jest zdecydowanie zima brrr aż już mam ochotę zakopać się w łóżku i przeczekać ten okres. 
Rok szkolny już się zaczął, a ja mam w sobie to dziwne uczucie, że po praz pierwszy nie muszę iść do szkoły 1 września. Z jednej strony się cieszę, a z drugiej jest to dla mnie nieco dziwne, nie mogę się przyzwyczaić (no jednak 13 lat nauki to dużo od podstawówki aż do technikum i to takie pewne przyzwyczajenie już może xd ) 

Dzisiaj "podenerwuję" trochę tych co w czwartek wrócili do szkoły (oczywiście tak serio to nie mam na celu nikogo denerwować i tak po prostu wyszło, że ten post się pojawi dzisiaj), bo mam dla was post ze zdjęciami z moich wakacji, a dokładniej z tygodniowego wyjazdu z rodziną. Na facebooku na moim profilu pojawiło się już trochę zdjęć z tego wyjazdu i na bieżąco, co kilka dni wrzucam nowe zdjęcia, ponieważ uważam, że wrzucanie wszystkich na raz nie ma za bardzo sensu, tym bardziej, że niektóre są naprawdę ładne. Tutaj opublikuję już wszystkie zdjęcia (oprócz moich selfie, które wrzucam na facebooka i instagrama : Facebook, Instagram

Postaram się umieszczać zdjęcia mniej więcej chronologicznie, ale od mojego wyjazdu minęło już sporo czasu, więc mogę coś pomylić, chociaż wam to pewnie nie zrobi większej różnicy. 

No więc tak. Na wakacje z rodzicami pojechałam 1 sierpnia na tydzień do miejscowości Karłowice. Dolny Śląsk, polskie góry. W Karłowicach jest duże jezioro zaporowe, nad którym są domki letniskowe i tam właśnie spędziłam calutki tydzień. Miejscowość ciacha, spokojna, więc można odpocząć. Od miejscowości, w której mieszkam jest to około 2-3 godziny drogi, więc nie daleko. Byliśmy na miejscu około 12.00 i w pierwszy dzień zajęliśmy się rozpakowywaniem, zadomowieniem i spacerem po okolicy. 
 widok z domku



Ja od razu pierwszego dnia poszłam biegać, ale po górach nie jest tak wcale łatwo hehe. Najlepsze jak dla mnie była możliwość picia zielonej herbaty i czytanie na tarasie <3 

Na drugi dzień (to chyba najlepszy dzień całego pobytu. Pojechaliśmy do Jeleniej Góry na zakupy (świetną mają tam galerię), a wracając zahaczyliśmy o japoński ogród. Mój raj na ziemi. Ogród znajdował się w stromych górach więc podczas jazdy na miejscy można było podziwiać piękne, górskie widoki <3













Trzeciego dnia pojechaliśmy zobaczyć jedną z tam na Karłowickim jeziorze i do zamku Czocha. W tym zamku byłam już kiedyś w podstawówce, ale nic nie szkodzi zobaczyć co się tam zmieniło. Ogólnie powiem, że zamek w środku taki sobie. W moich wspomnieniach z dzieciństwa wyglądał inaczej i w środku nie robiłam zdjęć z tego powodu, bo byłam nieco rozczarowana. Jedyną dla mnie atrakcją, był mecz w  Quidditch'a, który rozgrywały dzieci z kolonii, która odbywała się na zamku i spacer dookoła zamku, na zewnątrz była też sala tortur i na początku chciałam tam isć, ponieważ myślałam, że będą tam się znajdowały eksponaty prawdziwych "narzędzi tortur", ale tutaj rozczarowałam się ponownie, bo ta sala tortur to po prostu komnata, która według mnie przypominała salę na bal haloweenowy lub atrakcje dla dzieci. Pokazała bym zdjęcia jednak gdzieś mi się zawieruszyły, ale jak ktoś chce zobaczyć to zapraszam na facebooka (link na początku posta) 









Czwartego dnia udało mi się trochę posiedzieć na plaży (oczywiście byłam najbielszą osobą na plaży, norma), popływałam, pograłam w siatkówkę plażową, więc dzień relaxu ;) 

Piątego dnia, pojechaliśmy na  drugą tamę, która znajdowała się niedaleko zamku Czocha. Później trochę błądzenia po górach w poszukiwaniu stożków wulkanicznych, które były na mapie, ale jakoś nie udało nam się do nich dotrzeć ;(




Szóstego dnia rano padało, ale nie poddaliśmy się i pojechaliśmy do Lubomierza, do muzeum "samych swoich" szczerze powiem, że szału nie ma, ale przynajmniej jakoś zleciał czas (brak zdjęć). Później się trochę rozpogodziło, więc z siostrą i ojcem wsiedliśmy na łódkę i nie było nas dobre kilka godzin. Hehe wyrabianie mięśni, a co ;D
No i przy okazji widoki cieszące oczy <3

Nie wiem gdzie się podziała reszta zdjęć, ale no już trudno. Siódmego dnia wróciliśmy do domu. Było super. Aktywny odpoczynek to jest to <3 Bardzo chętnie jeszcze wrócę w to miejsce. Uwielbiam spędzać czas na łonie natury. Mam nadzieję, że post się podobał mimo słabych zdjęć, ale sami głosowaliście na tak ;3

You Might Also Like

10 komentarze

  1. Szkoda, że dla mnie wakacje dobiegły już końca ;/ Super zdjęcia, widać, że je dobrze wykorzystałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dokładnie to samo! To bardzo nietypowe uczucie, że nie musiałam 1-go września iść na rozpoczęcie roku szkolnego, ale przyznam że mi się podoba :D Wolę studencki plan nauki, niż ten licealny. Mimo tego, że jest o wiele więcej do uczenia, to nie trzeba cały tydzień chodzić na zajęcia i jest więcej czasu dla siebie :))

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się w sumie cieszę z tego powodu i też mi to bardziej odpowiada. Jednak mój czas dla siebie, niedługo będzie równał się praca ;)

      Usuń
  3. Ja ubolewam nad tym.. dla mnie wakacje minęły szybicej niż kiedykolwiek :/


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jaka szkoda, ale na pewno masz jakieś miłe wspomnienia, które będą cię motywować przez cały rok szkolny ;)

      Usuń
  4. Ja też jednak idę na studia. :) Muszę zobaczyć jak to jest studiować.

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo, w sumie idę na studia nie dla tego, żeby podnieść swoją wiedzę i umiejętności (chociaż to też jest ważne), ale uważam, że skoro tyle "głupich" osób (bez urazy ) dało radę skończyć studia to czemu ja mam być gorsze i później taki debil jeden z drugim ma mną rządzić xD

      Usuń
  5. Ładne zdjęcia!

    Zapraszam do mnie na nowy post! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń