Ulubieńcy listopada 2016

poniedziałek, grudnia 05, 2016

Jestem z siebie dumna, że udało mi się dla was dzisiaj napisać. Praca w drogerii może jest i fajna, ale na pewno nie należy do lekkich, szczególnie w okresie przedświątecznym. Aż sama się sobie dziwię, że znajduję czas i siły na treningi no i, że dzisiaj, punktualnie piszę posta. Dzisiaj mam dla was ulubieńców listopada. Jest ich mało, aczkolwiek nie pamiętam kiedy ostatnio było ich dużo. Jak zaczynałam roić ulubieńców to opisywałam masę kosmetyków, a teraz często mam problem i rozkminiam co tak naprawdę jest moim ulubieńcem, bo nowych kosmetyków nie pojawiło się zbyt wiele u mnie w szafkach ostatnio.

Tonik zwężający pory - Ziaja.

Od bardzo dawna szukałam dobrego toniku bez alkoholu no i, żeby nie kosztował wiele. Ten mnie zaciekawił najpierw swoim opakowaniem, ponieważ jest to tonik w sprayu, a później dodatkowo do jego kupna przekonało mnie to, że właśnie zwęża pory. Jest to tonik na dzień i na noc, nie tylko poprawia pH skóry jak to robi każdy tonik, ale do tego pomaga oczyścić cerę z resztek makijażu. Tonik do cery tłustej i mieszanej (czyli dla mnie idealny). Stosuję go dwa razy dziennie i niby na butelce pisze, żeby stosować w sposób jak zwykły tonik, czyli nalać, a w tym wypadku napsikać na wacik, ale ja używam go w sposób, w jaki używa się mgiełki i po prostu spryskuję nim twarz. Ładnie pachnie i cera naprawdę dobrze po nim wygląda.

Peeling 3w1 - Nivea.

Możliwe, że ten peeling pojawił się już w którychś ulubieńcach, jednak nie bez powodu o nim piszę. Chyba po roku, czy nawet po dłuższym okresie postanowiłam "przeprosić" ten kosmetyk i wrócić do niego. Przez ten czas wypróbowałam wiele peelingów do twarzy i mimo iż tamte też były super to uważam, że ten jest najlepszy jaki miałam i albo zostanę przy nim na stałe, albo będę do niego wracać. Jest to peeling 3w1, czyli - peeling, maska i żel. Jest bardzo delikatny, ale skuteczny i wydaje mi się, że do cery trądzikowej też się nada, ponieważ ma kremową konsystencje, a drobinki nie drapią mocno i nie podrażniają cery.

 Książka - "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" - Lisa See.
"Poruszający i w pełni przekonujący portret chińskiej kobiety, ukształtowanej przez cierpienia, których doznawała od wczesnego dzieciństwa i przez przyjaźń, która pomogła jej przetrwać. Opowieść Lili to wspaniałe, ponadczasowe i sugestywne studium ludzkich charakterów i uczuć, tym gorętszy, że skrywanych pod obowiązującą maską tradycyjnej, wschodniej powściągliwości"
Przepiękna książka, ukazuje całe prawdziwe życie chińskich kobiet w zamierzchłych czasach. Można poznać chińską kulturę, obyczaje, ale też w książce jest ukazane jak kobiety potrafią być silne.


Teraz kilka utworów z listopada :

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Niestety żadnej rzeczy z tych pokazanych nie używałam ale produkt z Nivea mnie interesuje ♥ możliwe, że się na niego skuszę :)
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  2. oo jaki cudowny post, jednak niestety nic z tych rzeczy nie używałam :(

    OdpowiedzUsuń