Ulubieńcy grudnia 2016

poniedziałek, stycznia 09, 2017

Pierwszy post w nowym roku, czyli w sumie podsumowanie roku poprzedniego. Myślałam, że zdążę napisać post w poniedziałek, jednak pewnie go skończę to będzie już po północy, aczkolwiek może mi się uda. Powiedzmy, że to będzie wyścig z czasem (śmiech). Mam dla was ulubieńców z grudnia 2016 i tym o to rozpocznę kolejny już rok mojej przygody z blogiem. Mam nadzieję, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego i jeszcze bardziej udoskonalę swoją pracę, bo grunt to robienie postępów.
To taki krótki wstęp, a teraz przejdę do kosmetyków, książek, muzyki i innych rzeczy, które mnie urzekły w poprzednim miesiącu i roku zarazem.

Kredki do ust - My Secret.
Kupiłam od razu dwa kolorki, powiedzmy, że namówiła mnie znajoma z pracy na wypróbowanie kredek do ust. Co prawda słyszałam, że bardzo wysuszają usta, ale jeśli się dobrze dba o ich nawilżenie przed i po stosowaniu takiej kredki to jest ok i muszę przyznać, że racja. Długo szukałam fajnych odcieni matowych pomadek, jednak albo kolory się nie zgadzały, albo pomadki nie były matowe, więc pomyślałam, że tym razem kupię kredki. Niby firma jakaś taka przeciętna, cena też niewielka, a przyznam, że świetne kolory (bardzo dobra pigmentacja), są bardzo trwałe i wygodnie się nimi maluje, więc jeśli ktoś szuka matowej szminki, a nie może znaleźć zadowalającego koloru, albo nie chce wydawać dużo na kredki do ust to naprawdę polecam, tylko trzeba właśnie pamiętać o pielęgnacji ust i nawilżenie ich chwilę przed aplikacją kredki. 
Olejek regenerujący do paznokci - Essence
Kolejny tani, a dobry produkt, coś innego niż odżywka do paznokci. Jak dla mnie super efekt, w niecały tydzień moje zniszczone paznokcie wyglądały 100 razy lepiej. Jedyny minus (co prawda mnie to nie przeszkadza, ale pewnie są i osoby, którym to się nie podoba) to to, że ten produkt nie działaj ok odżywka, czy też lakier do paznokci, czyli po nałożeniu czekamy chwilę i suche, w typ wypadku jest to kosmetyk o oleistej konsystencji, więc nakładając na paznokcie i skórki one będą "mokre" bardzo długo, do puki olejek się nie wchłonie, dlatego ja smaruję paznokcie olejkiem przed spaniem i preparat ma czas na to aby się wchłonąć, oczywiście część pewnie wytrę w poduszkę, czy coś, ale mimo to działa. 
Baza pod podkład - Kobo 
Powiedzmy, że ten kosmetyk jest w ulubieńcach z przypadku, ponieważ przyznam się bez bicia, że to moja pierwsza baza, wcześniej nie używałam żadnej. Jak dla mnie jest dobra, ludzie chwalą, jest to baza w postaci żelowej, jak dla osoby nie w temacie to super sprawa, chyba zacznę testować inne bazy i wtedy będę miała rozeznanie, wtedy chyba będzie lepiej ogłaszać werdykt. 
Makijaż moim zdaniem trzyma się o wiele dłużej niż wcześniej, twarz się tak nie świeci po upływie czasu i podkład też się dobrze rozprowadza, a przy okazji cenowo też jest ok. 

 Cienie do brwi - Catrice

Wcześniej używałam kredki do brwi, jednak tak będąc na zakupach zobaczyłam, że jest promocja, a wiele dobrych rzeczy słyszałam na temat tych cieni to postanowiłam spróbować i jestem zadowolona, podoba mi się też to, że w zestawie był pędzelek już i dodatkowo pęsetka, bardzo przydatna rzecz i fajnie pomyślane pudełeczko. Odcień cieni (śmiech) jest bardzo dobry, taki neutralny i według mnie większości kobiet/ dziewczyn by pasował. Cienie są trwałe, po całym dniu brwi są ładnie podkreślone i co najważniejsze nie spływają jak w przypadku niektórych kosmetyków do brwi, polecam jak najbardziej. 

"Demian" - Hermann Hesse.
Ulubiona książka w grudniu. Przeczytałam ją ze względu na BTS (pewnie jak większość kpoperów), ale potem zdałam sobie sprawę, że mi się spodobała nie tylko ze względu na motywy w teledysku i piosenkach.
 "Jej bohater, Sinclair, przechodzi przez rytuały inicjacyjne z pomocą przyjaciela, Maksa Demiana, który uczy go, jak zapanować nad własnym losem.

Sinclair przeżywa rozterki zwyczajne dla młodości, lecz dzięki Demianowi poznaje ich rzeczywiste, duchowe - a nie tylko społeczno-obyczajowe - przyczyny. Jego wtajemniczenie w to, co w życiu najważniejsze, wiedzie do powstania "wyższego rodzaju wspólnoty", w której duchowa bliskość umożliwia przekroczenie granic własnego jestestwa i pełne zjednoczenie się z innymi.

Widać tu fascynację myślą psychoanalityczną C. G. Junga oraz bliską także naszym czasom potrzebę uporania się z niwelującym wpływem zewnętrznego świata na ludzką psychikę." Pozwoliłam sobie zacytować pewną recenzję z lubimyczytac.pl 

Naprawdę skłania do przemyśleń i wciąga. 

No i wyścigu nie wygrałam jest 3 minuty po północy ;(

You Might Also Like

10 komentarze

  1. PowiemCl Ci że kosmetyki firmy My Sercet sa serio dobre, nie.najlepsze ale dobre. Ja mam (a raczej juz mialam) podklad i.byl super. A co.do ksiazki to wypozyczylas ja.gdzies,kupilas, czy czytalas na internecie?

    asaminach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę wypożyczyłam w bibliotece miejskiej, mam w planach zakup jednego egzemplarza, ale czekam na fajne okazje, bo jak patrzyłam to kosztuje aktualnie 45 zł, a książka liczy mniej niż 200 stron, więc chyba cena nie adekwatna ;)

      Usuń
  2. Świetne produkty ;)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś stosowałam olejek do paznokci z essence - całkiem nie źle się sprawdzał :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cienie, jak i wszystkie kosmetyki z catrice są swietne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkałam się z różną opinią na temat tej firmy, aczkolwiek według mnie jest ona dobra no i cenowo optymalna ;)

      Usuń