Zarost u meżczyzn, a kanon japońskiego piękna

poniedziałek, stycznia 30, 2017


Dzisiaj poruszę temat męskiej urody, a dokładnie napiszę wam, jak wygląda męski kanon "piękna" w Japonii. Dokładniej, chcę napisać o zaroście (brodzie). Jak japońskie kobiety postrzegają panów z brodą i czy to w ogóle ma jakąś rację byty w kraju kwitnącej wiśni. A przy okazji chcę się dowiedzieć co wy drogie panie myślicie o męskim zaroście? Ja osobiście lubię jak panowie mają zarost, dla mnie jest to oznaką męskości i w pewnym sensie nadaje uroku. Uwielbiam brodę mojego chłopaka <3
Wydaje mi się że panie w Europie lubią męski zarost, a może to przez tą modę "na drwala", która panuje ostatnio. Chętnie poznam wasze zdanie na ten temat, a teraz przedstawię zdanie Japończyków.

Większość ludzi na świecie ma jakieś swoje "wyobrażenie" Azjaty i na pewno nie przypomina ono pana ze zdjęcia. Japończycy jak i ogólnie Azjaci kojarzą nam się z gładką, lekko zniewieściałą twarzyczką, bo tak w sumie jest w rzeczywistości.
Oglądając anime, wszystkie męskie postacie wyglądają podobnie. Są to młodzi ŁADNI chłopcy i ciężko mówić tutaj o tym, że są przystojni, tylko zwyczajnie ładni. Dawno, dawno temu w Japonii, owszem, byli tacy "chłopcy" lecz byli kojarzeni tylko i wyłącznie z chłopcami co oddają się innym mężczyzną. Teraz jest zupełnie inaczej. Gładka, zniewieściała, ŁADNA twarzyczka stanowi kanon piękna wśród japońskiej populacji. Kobiety lubią gładkich mężczyzn, a ponowie starają się żeby podobać się paniom. Więc typowy mężczyzna w kraju kwitnącej wiśni wygląda tak :
No nie da się zaprzeczyć, że to urocze ;)
Atrakcyjny mężczyzna w Japonii to taki, który posiada w wyglądzie zewnętrznym cechy kobiece, jednak musi zachować przy tym męski charakter, bo inaczej jego atrakcyjność spada. Dodatkowo japońskie kobiety uwielbiają mężczyzn romantycznych, aby nie bali się pokazywać tych uczuć i mówić szczere "kocham cię". Tak naprawdę jedno zaprzecza drugiemu, dlatego Japonki czasami pozwalają swoim facetom wykazywać cechy kobiece.
Ideałem jest mężczyzna, który nie ma owłosienia i to nie tylko na twarzy. Seksowny, kilkudniowy zarost odpada, Japonki mówią stanowe NIE (a szkoda). Nie tylko kobietom przeszkadza zarost. Sami mężczyźni uważają, że owłosione ciało jest odpychające.
Jeśli chodzi o mięśnie. Dla większość kobiet świata muskularny mężczyzna to obiekt westchnień, jednak w Japonii wygląda to inaczej. Tam nie przywiązuje się uwagi do mięśni. Bardziej od siły fizycznej ceni się zaradność w życiu, czyli siłę charakteru. Najważniejsze jest to, żeby mężczyzna radził sobie ze stresem i innymi negatywnymi emocjami, które przeszkadzają w pracy, bo facet powinien zapewnić żonie i dzieciom pieniądze, aby mogli żyć jak najlepiej.
W Japonii chudy facet = atrakcyjny facet. Japonki nie przepadają za typem "misia", który ma troszkę brzuszka. Dla nich przy wzroście 175 cm to taka idealna waga dla mężczyzny to 57 kg (masakra, przecież to szkielety można sobie pomyśleć). I taka ciekawostka na temat wagi. Podobno w Japonii szczupli mężczyźni mają większe szanse podczas szukania pracy, chętniej są przyjmowani.

Jeśli chodzi o włosy na głowie to powinny być one dłuższe i modnie wycieniowane, jak tych chłopców za anime.
Już nie raz wspominałam, że w Japonii opalenizna to zło, ale nie w przypadku mężczyzn. Japonki uważają opalonych mężczyzn za bardziej atrakcyjnych. Podobno to nadaje męskości.
Atrakcyjny mężczyzna to zadbany mężczyzna. Jak wiadomo ogólnie Azjaci bardzo o siebie dbają i jest to dla nich coś naturalnego, gdzie inni faceci na świecie nie przywiązują takiej wagi do pielęgnacji ciała.

Japońskie, męskie kanony piękna na pewno bardzo się różnią od naszych ideałów mężczyzn. Japońskie kobiety kierują się zupełnie innymi kryteriami pod względem oceny atrakcyjności panów. Jednym z takich znanych Japończyków z bródką jest Takohiro Moriuchi z zespołu One Ok Rock.
Co prawda broda malutka, ale już nie pasuje do opisanego kanonu.


You Might Also Like

6 komentarze

  1. jakoś nigdy nie przepadałam za brodami.. ale niektórym pasuje! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, niektórym zdecydowanie jest lepiej z brodą ;)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy artykuł :-) Odnosząc się do tematu i ja również nie przepadam za brodami i nie mam nic przeciwko depilacji męskiej :-) Może więc dobrze bym się czuła pod tym względem w Japonii??? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej tak, ja też nie mam nic przeciwko męskiej depilacji, aczkolwiek lubię jak facet ma zarost, bo nie każdemu pasuje gładka buzia i również nie każdemu pasuje broda :)

      Usuń
  3. Ja lubię taki kilkudniowy zarost :3 Nie podobają mi się ani mężczyźni wydepilowani na zero, ani z brodami. Ech... Ciężko jest trafić w mój gust, haha XD

    red-eyeliner007.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś myślałam, że wolę facetów bez zarostu, bo wydałam mi się bardziej zadania, ale jak poznałam mojego chłopaka to zmieniłam zdanie ;)

      Usuń