pieskie życie

wtorek, marca 28, 2017

 
Dzisiaj mam dla was kolejny post tematyczny jak obiecałam. Ostatni spacer z moim psiakiem natchnął mnie do poruszenia tego tematu. Dzisiaj chcę trochę napisać o traktowaniu zwierzaków domowych w Japonii. I nie, nie będzie to post o testowaniu kosmetyków na zwierzętach, ani o tym, że w "Chinach" jedną psy. Wyraźnie napisałam, że chodzi o zwierzęta domowe w Japonii. A te dwa tematy są bardzo śliskie i nie chcę ich poruszać na moim blogu, bo będzie to tylko powód do hejtowania. Już wystarczająco wyraziłam swoją na facebooku i już mam dość tych tematów, dlatego przepraszam, że za mój "wybuch". Też przy okazji jak pojawią się jakieś błędy to przepraszam, bo piszę na telefonie. 
Ostatnio jest tak bardzo ciepło, więc zaczęłam chodzić z nim na dłuższe spacer. To mnie natchnęło na napisane posta o tym jak Japończycy traktują swoich cztwronożnych kompanów. Post nie będzie za długi, ale przybliży napewno to, jak Japończycy kochają swoje pieskie, kotki, króliczki i inne. 

Mówią, że nie ma raju na ziemi, jednak nie mogę się zgodzić z tym w stu procentach. Zwierzęta domowe mają swój raj, a jest to mianowicie Japonia. Japończycy strasznie kochają swoje pupile i dbają o nie naprawdę najlepiej jak tylko się da. Traktują swoich czworonożnych przyjaciół na równi z ludźmi .
Na ulicach japońskich miast można spotkać właścicieli ze swoimi pupilami, które są wystrojone czasami lepiej niż nie jedna modelka na pokazie.  Kolorowe, markowe ubranka, a do tego różnorodne i kosztowne obroże oraz smycze mogą zadziwić nie jednego turystę. 
W całej Japonii można napotkać specjalne sklepy zoologiczne, gdzie można nabyć wszystko od jedzenia, przez ubranka, aż po różne gadżety oczywiście dla zwierzaczków, wszystko aby pupilek i właściciel. 

Najbardziej jednak chyba może człowieka zaszokować SPA dla zwierząt. U nas owszem są hotele dla piesków i kotków, gdzie można też skorzystać z kąpieli, czy usług psiego fryzjera, jednak to wgl się nie umywa do japońskiego SPA dla zwierząt. Takie SPA może zaoferować naszemu zwierzakowi masarze, kąpiele różnego rodzaje, nawet w gorących źródłach, aromaterapię i wiele innych. 
Udogodnieniem jest jeszcze spacje lny telefon komórkowy, który monitoruje zachowanie zwierzaka w momencie kiedy właściciel jest np. w pracy, czy ogólnie poza domem.
To się nazywa traktowanie zwierząt po królewsku. Czasami człowiek nie ma takich wygód i rozmaiceń jak pupile Japończyków.

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Niesamowite, dziękuję za przybliżenie japońskiego świata.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dwa psy i kota, i również traktuję ich jak członków mojej rodziny!
    http://altealeszczynska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak powinno być ;) ja swojego psa też tak traktuję

      Usuń
  3. Oh ... wspaniale się to czytało, słodki jest ten piesek w czapeczce :) Zwierzęta też mają uczucia, trzeba ich traktować jak członków rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że post się podoba ;) tak zwoerzęta mają dokładnie te same uczucia co my, więc czemu mamy je traktować inaczej, prawda?

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. No trochę, ale jest to kraj, gdzie lubię dziwne rzeczy ;)

      Usuń
  5. Wiesz co? Dzięki, moja dziewczyna i ja myślimy kiedyś o udaniu się do Japonii. I Chyba polecimy tam. Fajnie pokazujesz ten kraj. Masz za to obserwację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę ;) Twój komentarz sprawił mi wiele radości ;3

      Usuń
  6. Świetny post ;)
    Zwierzęta maja złote serduszka ❤

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, aż czasami nie mogę uwierzyć w to, że ludzie też wywodzą się od zwierząt

      Usuń
  7. bardzo ciekawy post, szczerze mówiąc nie słyszałam jeszcze o spa dla pupilów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u nas w Polece nie ma czegoś takiego, aczkolwiek nie słyszałam, są owszem hotele i inne podobne osierotki, ale to nie umywa się wgl do japońskiego SPA dla zwierząt ;)

      Usuń
  8. Oglądałam kiedyś jakiś film dokumentalny i o ile mnie pamięć nie myli mówili, że w Japonii istnieją również specjalne puby/restauracje dla pupili i ich właścicieli. Czy to prawda? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest dużo też barów gdzie można spędzić czas że zwierzętami nie koniecznie swoimi, gdzie wszędzie jest pełno np kotków. A też widział restauracje, gdzie małpki są kelnerami ;)

      Usuń
  9. Ja znalazłam swój raj na ziemi - królicza wyspa należąca do Japonii, ja bym tam mogła mieszkać i karmić te króliki :D Ja zawsze swoje króliki traktowałam jak dzieci dosłownie - nosze je na ręce i o 3 w nocy wstaje je karmić i głaskać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uroczo, tak królicza wyspa to cudowne miejsce. Nie mam królika, ale od zawsze chciałam mieć, stąd też nazwa i tło bloga nawiązują do królików ;3

      Usuń