ulubieńcy marca 2017

środa, kwietnia 05, 2017

Jak już się chwaliłam na fanpage – moja zmora, o której pisałam dwa posty temu została zwalczona i teraz w końcu mogę odetchnąć i skupić się na innych rzeczach. Chociaż może nie wszystko idzie po mojej myśli, bo skusiłam się na zostanie konsultantką Avon. Lubię kosmetyki tej firmy i głównie zostałam konsultantką, aby mieć  łatwiejszy dostęp do kosmetyków, ale też przy okazji fajnie by było, aby ktoś u mnie coś zamawiał. Jednak chętnych teraz brak, może to wina katalogu, w którym akurat nie ma nic ciekawego no i też zostało niewiele czasu do końca k5. Może ktoś jednak jest zainteresowany z czytelników. Jeśli tak to katalog jest dostępny online klik.
A dzisiaj mam dla was ulubieńców marca. Od razu napomnę, że zdjęcia w poście (jeśli chodzi o kosmetyki) nie są moje, bo nie mam teraz możliwości ich zrobienia. Możliwe, że są one z czyjegoś bloga, więc mam nadzieję, że autorzy tych ślicznych zdjęć się nie pogniewają. Podam linki do strony macierzystej, więc myślę, żę problemów nie będzie.
http://www.agatawelpamakeup.com/2016/06/yoskine-maseczki-asayake-pure-kirei_16.html?m=1

Maseczka YOSKINE Kirei lifting
Moje ostatnie „odkrycie” – hmm może to źle ujęte, bo w sumie firma znana, ale ja dopiero od niedawna zaczęłam stosować kosmetyki  firmy YOSKINE, która współpracuje z japońskim laboratorium. Kupiłam ostatnio maseczki tej firmy i  od razu się w nich zakochałam „miłość od pierwszego użycia”.  Maseczka YOSKINE kirei lifting jest to tak naprawdę maseczka składająca się z trzech maseczek (?) Saszetka zawiera trzy maseczki na weekendowy zabieg, czyli każda saszetka jest opisana na jaki dzień tygodnia jest przeznaczona (piątek, sobota, niedziela). Są to maseczki całonocne, czyli należy wieczorem przed spaniem nałożyć i położyć się w niej spać. Rano wstać i dopiero zmyć.

„COOO!? Jak to spać z maseczką na twarzy” – U nas w Polsce jeszcze to nie jest tak popularne, ale w Azji maseczki na noc to po prostu HIT. Maseczka sobie zasycha więc nie brudzi poduszki, z resztą przecież na twarzy się nie śpi. Taka maseczka wchłania się jak krem, więc rano nie widać w sumie nic na twarzy tylko czuć coś w rodzaju zbyt dużej ilości kremu na twarzy. Jednak już po piątkowej maseczce można zauważyć, że skóra twarzy jest mięciutka i odżywiona. Moim zdaniem jest to bardzo fajna forma i super pomysł z tym trzydniowym zabiegiem.

Maseczka + peeling YOSKINE Tsubaki anti-age
Kolejny, świetny zestaw pielęgnacyjny wzorowany na japońskiej pielęgnacji. Saszetka jest tym razem przedzielona tylko na pół. Krok 1 czyli mocny peeling, aby pozbyć się martwego naskórka i oczyścić cerę. Krok 2 maseczką. Maseczka ma złotawy kolor co nadaje jej niezwykłości i sprawia wrażenie ekskluzywnej. Po prostu cudo, A jeśli chodzi o peeling jest In rozgrzewający co naprawdę sprawia wspaniałe uczucie. Od razu po pierwszym zastosowaniu saszetki przy najbliższej okazji zakupiłam wersję „pełnowymiarową”. Co prawda nie tej serii, bo nie spotkałam w drogerii, ale kupiłam z innej i jest to w sumie to samo tylko bez rozgrzewania. Wydaje mi się, że będzie równie świetny i czuję, że na pewno pojawi się w następnych ulubieńcach.

Kupiony przypadkiem, ale też nie do końca, bo słyszałam o nim wiele dobrych słów i się sprawdziły. Miałam kupić Adidasa, a skończyło się na Garnierze. Na pewno trwałość zapachu jest ogromnym plusem.  Po ciężkim, męczącym treningu nadal ładnie pachnie i zapach potu nie może się przebić, czyli idealny dla osób uprawiających sport i wydaje mi się, że dla osób z intensywnym zapachem potu też będzie ok.

Film – Bollywood „Miłość”
Ostatnio mam fazę na filmy Bollywood. Fajnie, że w telewizji pojawił się kanał, gdzie emitują tylko takie filmy, czasem fajnie jest obejrzeć coś innego niż głupie „seriale typu trudne sprawy”.
Film opowiada historię miłosną (no co ty nie powiesz) 4 młodych ludzi. Dwóch z nich jest bogatych, a dwóch biednych. Moim zdaniem bardzo romantyczna historia, która może wiele nauczyć. Przekazuje wspaniały morał, a nie tak jak ludziom się wydaje, że takie filmy są puste i bez wartości. 
Niestety nie mam zdjęcia, bo jest dużo filmów o tym tytule i google nie szukają tego, może tytuł oryginalne jest inny i dlatego. 

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Ciekawi ulubieńcy. :) Mi wiele razy proponowali zostanie konsultantką Avon, ale jakoś nigdy nie byłam do tego przekonana.

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej zajmowałam się oriflame, ale tak średnio mi szło bo byłam dzieciekaiem 😂 teraz myślę że będzie trochę lepiej i tak jakoś spróbuje swoich sił avon ;)

      Usuń
  2. Słyszałam o maseczkach na noc i podobno sa świetne :)
    OnlyDreams

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam sporo o tych maseczkach, wydają się być świetnie!
    Pozdrawiam <3
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Avonu teraz wszędzie pełno więc może też stąd być problem, a co do yoskine - sporo dobrego o marce słyszałam, nadal mam próbki ich produktów w domu, muszę je w końcu użyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować. Tak zauważyłam, że pełno, ale mnie tam nie zależy za bardzo na klientkach tylko wiadome że jak robi się grupowo to wyjdzie taniej przesyłka ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam Twojego bloga!
    Obserwuję i liczę na rewanż :)

    Za komentarz do posta odwdzięczam się trzema komentarzami :)

    http://www.sandrakopko.com/2017/03/coffee.html

    OdpowiedzUsuń