care care face box

poniedziałek, czerwca 26, 2017

Dzisiaj przychodzę do was z nietypowym postem, bo z recenzją. Ostatnio przyszła do mnie paczka – CARE CARE FACE BOX od  @maseczkowetesty – (KLIK).  Więc chcę wam opisać co znalazłam w tym niespodziankowym box’ ie i jakie są moje wrażenia.
Bez zbędnego przedłużania przejdę do sedna sprawy, aaa jeszcze bym zapomniała się pochwalić. Wczoraj zdałam ostatni egzamin w tym roku szkolnym na mojej uczelni, był to egzamin z fizyki, gdzie ja i fizyka to nie pasujące do siebie rzeczy, ale się udało. Więc mogę oficjalnie powiedzieć, że mam wakacje, przynajmniej w szkole, bo do pracy trzeba chodzić, ale jeszcze trochę , bo w połowie lipca mam urlop ;)

No dobrze w końcu zabieram się za recenzowanie box’a.
Zacznę od ogólnych informacji. Jest to box mało znany, ponieważ dziewczyna z instagrama po prostu wpadła na pomysł robienia takich pudełeczek. Zaczęło się od tego, że jest to fanka mojego bloga i instagrama.  Ja na swoim profilu dodaje sporo zdjęć z kosmetykami różnego typu i to ją zainspirowało do stworzenia nowego profilu na tym portalu społecznościowym, gdzie robi recenzje  maseczek. Wpadła na pomysł zrobienia takich boxów, więc od razu u niej zamówiłam. W tym momencie nie pamiętam ile było dostępnych zestawów, ale na pewno nie więcej niż 10. Koszt takiego pudełka to 59 zł, więc standardowo jeśli o takie boxy chodzi. Podczas rozmowy z „producentką” można dobrać sobie odpowiedni typ kosmetyków do naszej cery, ale kosmetyki wybierane są bez naszej wiedzy, więc jest to bardzo fajna niespodzianka.



Ta edycja boxa była typowo maseczkowa, więc co się znajdowało w pudełku?
Po otwarciu opakowania na samym wierzchu znajdowała się przepięknie zrobiona ulotka, gdzie można było zobaczyć jakie produkty znajdują się w środku oraz można było się zapoznać z krótką informacją na temat danego kosmetyku. Moim zdaniem było to zrobione bardzo profesjonalnie, a treść na ulotce była przejrzysta, zwięzła i na temat, czyli same przydatne informacje. Szczególnie jest to przydatne jeśli chodzi o koreańskie produkty, bo wiadome, że mało osób potrafi czytać w tym języku hehe. Kosmetyki w środku było zabezpieczone folią bąbelkową ładnie owinięte w papier. Bardzo fajna estetyka. Jestem pod wrażeniem.
Ale pewnie najbardziej was ciekawi co było w pudełku.
A’PIEU Milk One Pack -  chocolate (wygładzająca)
Maseczka ma za zadanie nawilżyć cerę. Zawiera ekstrakt z mleka, który przyczynia się do lepszego usuwania martwego naskórka.
W ofercie była też truskawkowe maseczki z tej serii.

MARION FIT & FRESH
OGÓREK-  oczyszcza i nawilża, ekstrakt z ogórka jest bogaty w takie witaminy jak : potas, wapń, magnez i sód.
Byłe dostępne też – granat, mango

FLOR de MAN Essential – Watermelon Juice
Maseczka ma za zadanie chronić przed promieniowaniem UV, Łagodzi zaczerwienienia I przywraca skórze zdrowy wygląd.
Dostępna też wersja z kiwi.

TONYMOLU – I’m Real – LEMON
Maseczka z cytryny jest bogata w aminokwasy, które rozświetlają oraz nawilżają cerę. Maseczki z tej serii są zrobione z trzech warstw co zapobiega utracie właściwości.

7TH HEAVEN – maseczki naturalne.
Mi się trafiła znowu czekoladowa ;)
CHOCOLATE MUD MASQUE – oczyszczająca maseczka do cery tłuste i mieszanej.
było dostępne wiele różnych rodzaji – HOT CHOCOLATE, CUCUBER PEEL-OFF, BLEMISH MUD, BLACK SEAWEED PEEL-OFF  i CREAM COCONUT.

W zestawie był też jeden produkt “z innej beczki” bo to już nie maseczka, a peeling z ziaji  do twarzy I ciała z ekstraktem z cytryny.
Był też dostępny żel do mycia twarzy do cery suchej i normalnej.

Dodatkowo do zestawu dołączone zostały próbki czarnej maseczki PILATEN (którą posiadam od jakiegoś czas w wersji pełno wymiarowej, w ulubieńcach pojawiła się opinia na temat tej maseczki), oraz oczyszczająca maseczka z ziaji.

Moje wrażenia ? jestem jak najbardziej zadowolona i już zarezerwowałam dla siebie kolejny box.
Zapraszam na mojego instagrama oraz instagrama – maseczkowetesty, do którego link jest we wstępie, a do mojego instagrama link macie po prawej stronie na pasku, pewnie poznacie ikonkę ;)

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Ile fajnych maseczek - przetestowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bardzo fajne, aż nie mogę się doczekać testowania ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam maski tego typu.
    Wiesz może gdzie można zamówić jakieś boksy właśnie z takimi pierdoletami? Chętnie bym wydała kilka groszy na takie nowości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z maseczkami to chyba tylko ona robi, ale do cutebox wrzucają też azjatyki, więc może spróbujesz, ja jeszcze nie zamawiałam, a teraz coś ich strony nie widzę, ale może jak poszukasz to znajdziesz ;)

      Usuń
  3. Ciekawa recenzja :D


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń