Ulubieńcy maja 2017

poniedziałek, czerwca 05, 2017

W poprzednim poście pisałam o wywiadzie i jest on już dostępny na blogu Jedną Nogą w Azji klik, więc zapraszam was do czytania no i też do przeczytania innych postów na tym blogu.
Dzisiaj mam dla was ulubieńców maja. Szybko mi zleciał ten miesiąc. Teraz w sumie będzie najgorzej, bo czas zaliczania semestru na studiach, mam nadzieję, że wszystko pójdzie sprawnie i zdam od razu, żeby przez wakacje nie martwić się takimi rzeczami jak nauka. Chcę w końcu odpocząć, każdemu się należy przerwa prawda ? Macie już jakieś plany na wakacje ? --- możecie pisać w komentarzach
Mam dla was kilku ulubieńców kosmetycznych i muzycznych, niestety w maju miałam za mało czasu na czytanie i oglądanie, dlatego nie będzie ulubionego filmu/serialu/anime ani też ulubionej książki.

Pierwszym ulubieńcem jest czarna maseczka Pilaten.
Jest to ostatnimi czasy „modna” maseczka z Chin. Mimo, że Chiński rynek kosmetyczny nie cieszy się popularnością i zaufaniem to ta maseczka zrobiła furorę na rynku światowym i w tym również polskim. Skład może zadowalający nie jest, zapach też nie, ale moim zdaniem nawet dobrze sobie radzi. Jest to maseczka na pozbycie się wągrów. Wiele osób ma z nimi problem i nie może się ich pozbyć, ja należę do tej właśnie grupy. Co prawda maseczka nie spowodowała, że wągry znikły, ale na pewno jest ich mniej i po zdjęciu maseczki widać że są na niej wągry, więc coś w tym jest. Polecam wypróbować. Nie miałam po niej uczulenia, ani moja skóra nie ucierpiała.

źródło : http://angelinacosmetics.blogspot.com/2016/12/maseczki-w-pacie-garnier-zrob-sobie.html

Maseczki w płachcie od Garnier
Ostatnio też są wielkim hitem. Jak na razie użyłam tylko 3 razy tej maseczki. Jestem człowiekiem, który nie lubi monotonii i mam zapas kilku różnych maseczek, w różnej postaci i używam tych, na które mam akurat ochotę. Z tej serii maseczek używałam tylko niebieską i różową. 


Bardzo mi przypadły do gustu te maseczki. Skóra po nich jest bardzo miękka i nawilżona. Zawierają naprawdę dużo tej esencji. Zawsze zostaje jej jeszcze w opakowaniu i ja to również używam potem przez kilka dni, wklepując w twarz, szyję i dekolt, ponieważ coś tak cennego jak esencja nie może się zmarnować. Maseczka jest bardzo wygodna, należy ją pozostawić na twarzy przez 15 minut, a przez ten czas można robić naprawdę wszystko. Jeśli ktoś nie ma czasu na relax z maseczką to spokojnie może w niej wykonywać każdą pracę, można w niej bez problemu jeść i pić, w sumie tak jak w każdej maseczce w płachcie, dlatego jestem wielką fanką sheet masek. 

Płyn micelarny YOSKINE – Asayake Pure
Jeden z najlepszych płynów micelarnych jaki miałam.  Jest bardzo delikatny, ale też bardzo dobrze sobie radzi z mocnym makijażem. Jest bardzo wydajny, a do tego bardzo fajny aplikator. Ostatnimi czasy jak można zauważyć jestem fanką kosmetyków tej firmy i na pewno jeszcze nie jeden produkt od nich zakupię. Dzięki temu, że produkt zawiera w sobie kwas hialuronowy o niskiej masie cząsteczkowej to skóra jest naprawdę nawilżona i gładka, więc usuwając makijaż przy okazji odżywiamy i nawilżamy naszą cerę.

Olejek do demakijażu Douglas.
Zawsze używałam plejku do demakijażu z Hada Labo, ale zastanawiałam się czy mogę to czymś zastąpić, czymś co znajdę w drogeriach. Olejki do demakijażu jeszcze nie są na tyle popularne, że dostaniemy je wszędzie, ale Douglas ma swój olejek. Postanowiłam przetestować i uważam, że jest dobry, może nie tak jak ten Japoński, ale naprawdę jestem pod wrażeniem no i kosztuje o połowę mniej. Świetnie radzi sobie z makijażem no i nie pozostawia tłustego filmu na twarzy co jest jedną z ważniejszych cech jeśli chodzi o takie olejki. Jedynym minusem jest zapach, ponieważ jak dla mnie jest on perfumowany i za mocny, ale nie ma tragedii.

Ostatnio często zdarza mi się szukać zamienników japońskich kosmetyków na polskim rynku, lubię testować i porównywać i też mam pomysł na post tego typu, który za jakiś czas się pojawi. 

Ulubiona muzyka: 

You Might Also Like

27 komentarze

  1. Prze slodki blog! :)
    Nistety nie wypowiem się na temat postu, ponieważ to nie moje klimaty, nie maluje się ;D
    Pozdrawiam cieplutko :*

    Http://enduro519.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ale cieszę się, że blog się podoba ;)

      Usuń
  2. Ciekawi ulubieńcy :) sama mam ta czarną maskę i bardzo ją lubię, chodź wiele osób na nią narzeka ja uważam że mi bardzo pomogła :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie są różne, a że teraz wszyscy mają fioła na punkcie zdrowia i produktów pro eko to jest dużo negatywów ze względu na skład no i na to że made in China, ale ja tam jestem z niej zadowolona ;)
      Ja również pozdrawiam ;*

      Usuń
  3. ja ostatnio zakochałam sie we wszelkiego rodzaju maseczkach :-)! , lubie garniera, bede musiala sie rozgladnac za tymi produktami :-) buzka
    Kochana, wpadniesz i klikniesz u mnie w linki? dzieki

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/2017/06/zaful-sammydress.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki to ostatnio super trend, ale ja od zawsze kochałam wszelkiego rodzaju maseczki ;) te od garniera są super 😍

      Usuń
  4. These products looks great. And KARD, omg they're one of my favorite group! Thanks for sharing <3

    xx, Cinthy Kwok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I love K.A.R.D too. There are a new Kpop group but are fantastic.

      Usuń
  5. Jestem ciekawa tych maseczek z Garniera. Musze sprawdzić jakie efekty można uzyskać podczas ich stosowania :)

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno będziesz zadowolona, fajna sprawa, moim zdaniem dorównują azjatyckim maseczkom ;)

      Usuń
  6. Jak zwykle świetny post! Racja, Yoskine jest cudowną marką. Aktualnie używam od nich toniku, który jest bodajże z tej samej linii, co Twój płyn micelarny. Polecam gorąco :).

    Czekam na kolejne posty! <3
    /Sohee
    https://jednanogawazji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tej serii od YOSKINE mam też peeling (w poprzednim miesiącu o nim pisałam). YOSKIN zaczęłam od niedawna stosować, a jestem mega zadowolona ;)

      Usuń
  7. Na tą maseczkę Pilaten polujemy już od daawna ;) KARD <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że KARD ma dużo fanów ;)
      Maseczkę polecam 😀

      Usuń
  8. Uwielbiam te maseczki w płachcie są jednymi z moich ulubionych ^^



    Zapraszam na bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam te czarne maseczki. :D Super się je ściąga z twarzy i nigdy mnie nie podrażniły. Kiedyś użyłam takiej zwykłej, siarkowej i miałam po niej czerwoną buzię. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak ściąganie jest bardzo fajne ;)

      Usuń
  10. Your blog is so darling and you are so beautiful! Following you on GFC :D xx

    elizabeth ♡ ”Ice Cream” whispers Clara
    (lets follow each other on bloglovin or instagram)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi ulubieńcy :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku jaki cudowny post :) Dopracowany do perfekcji! ♥
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Lovely post! Maybe we could follow each other on GFC and instagram @djonovic_milica? If yes, follow me and I follow back as soon as I see it.
    Let me know with a comment on my Blog

    http://intonezzee.blogspot.com/

    kisses

    OdpowiedzUsuń
  14. your post very good and very nice. See Every Dress on the Red Carpet and you want more fashion styles ideas check this Blog lifestylebean.com

    OdpowiedzUsuń